Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się 18 kwietnia, a druga 2 maja. Oficjalne ogłoszenie dat oznacza rozpoczęcie ostatniej fazy kampanii prezydenckiej i uruchamia kolejne etapy procedury wyborczej.
Wybory we Francji. Druga tura 2 maja
"Decyzja prezydenta Macrona wywołała gorące komentarze, ponieważ w takim razie decydujące głosowanie odbędzie się dzień po 1 maja – tradycyjnym dniu wielkich demonstracji ulicznych lewicy z okazji Święta Pracy, które w tym kontekście nabiorą prawdopodobnie dodatkowego wymiaru mobilizacji przeciw Zjednoczeniu Narodowemu" – skomentował publicysta i autor książek specjalizujący się w polityce Francji, Kacper Kita.
"Zdania są podzielone, komu to pomoże. Prezes Republikanów i centroprawicowy kandydat na prezydenta Bruno Retailleau oskarżył Macrona o wysługiwanie się lewicy i chęć pomocy jej. Z drugiej strony była kandydatka tejże lewicy Segolene Royal – w 2007 przegrała z Sarkozym w II turze – stwierdziła, że to data ryzykowna dla lewicy, która może na tym stracić, jeśli dojdzie do zamieszek ulicznyc" – dodał.
System administracyjne wykluczył Marine Le Pen
Przypomnijmy, że Francuska Rada Stanu (najwyższy organ administracyjny Francji) podtrzymała niekorzystną dla Marine Le Pen decyzję sądu dotyczącą zakazu sprawowania funkcji publicznych. Liderka obozu Zjednoczenia Narodowego nie będzie mogła wystartować w wyborach na prezydenta Francji w 2027 roku, mimo że nie została skazana przez sąd. Kandydatura Le Pen wzbudzała największe obawy tamtejszego establishmentu, ponieważ sondaże wskazywały, że wyjdzie ona z wyścigu zwycięsko.
Startuje Jordan Bardella
W tej sytuacji do wyborów stanie Jordan Bardella. Polityk prowadzi w sondażach i jest niemal pewniakiem na drugą turę. W finale będzie jednak ciężko, ponieważ opcje centrowe, lewicowe i skrajnie lewicowe, prawdopodobnie zjednoczą się, by uniemożliwić wygraną kandydata Zjednoczenia Narodowego.
Prawdopodobni kandydaci z centrum i lewicy
Druga kadencja urzędującej głowy państwa zakończy się 14 maja 2027 r. Zgodnie z konstytucją prezydent Republiki nie może sprawować więcej niż dwóch następujących po sobie kadencji, dlatego Macron nie będzie ubiegał się o reelekcję.
Oficjalne wyznaczenie terminu wyborów prezydenckich oznacza rozpoczęcie ostatniej fazy kampanii. Od tej chwili wszystkie działania kandydatów, partii politycznych oraz sztabów wyborczych podporządkowane będą kalendarzowi prowadzącemu do głosowania w kwietniu i maju 2027 r.
Arkadiusz Jordan wskazuje na portalu "Wszystko, co najważniejsze" prawdopodobnych kandydatów. Po stronie centrum i centroprawicy najczęściej wskazywani są Édouard Philippe, były premier i mer Hawru, Gabriel Attal, były premier i jedna z najważniejszych postaci obozu macronistycznego, a także Bruno Retailleau, lider Republikanów.
Pojawiają się również nazwiska Géralda Darmanina, Xaviera Bertranda, Sebastiana Lecornu, Élisabeth Borne, Yaël Braun-Pivet, Michela Barniera, Valérie Pécresse oraz Dominique’a de Villepina.
Spora mozaika panuje także na lewicy. Jean-Luc Mélenchon zapowiedział start, jednak równolegle trwają rozmowy o kandydacie lub kandydatce innych środowisk lewicowych i tzw. ekologicznych. Wśród nazwisk pojawiają się m.in. Marine Tondelier, Clémentine Autain, François Ruffin, Raphaël Glucksmann oraz Bernard Cazeneuve.
Czytaj też:
Rodzina Louisa żąda realnej reakcji władz. "Teraz jest czas na wojnę"
