Rzecz działa się we włoskim Empoli. Antonio Turrisi pomagał jako wolontariusz w jadłodajni dla ubogich. Dokarmiał tam między innymi wpuszczanych do kraju przybyszów z Afryki. Pewnego dnia jeden z nich bez żadnego powodu zaatakował i pobił starszego mężczyznę, zadając mu uderzenia i kopnięcia między innymi w brzuch.
Imigrant z Nigerii pobił 85-letniego wolontariusza, który go dokarmiał
W wyniku napaści Włoch nie mógł chodzić i trzeba mu było usunąć śledzionę. Mężczyzna przeżył, ale jest częściowo sparaliżowany i nie jest w stanie poruszać się całkowicie samodzielnie.
Teraz Turrisi mówi, że władze powinny na poważnie zająć się deportacją agresywnych imigrantów. "Te epizody stały się bardzo częste. Przemoc musi zostać powstrzymana, a instytucje również muszą działać w tym kierunku. W przypadku, gdy nielegalni cudzoziemcy są tymi, którzy atakują, należy wdrożyć środki deportacyjne. Nie mogą pozostać w naszym kraju, jeśli nie zachowują się dobrze" – mówi w rozmowie La Nazione Empoli, opowiadając o ataku z listopada 2025 roku.
Jak relacjonuje, ledwo uszedł z napaści z życiem. "Prawie umarłem, powiedzieli mi, że dwa kolejne kopnięcia wystarczyłyby, by wysłać mnie na tamten świat" – przekazuje.
Zaatakował bez powodu. Bicie przerwał przypadkowy przechodzień
Nagranie z monitoringu potwierdziło, że wersję Włocha. Mężczyzna podszedł do niego i bez żadnego powodu ani ostrzeżenia zasypał gradem ciosów i kopnięć. Imigrant przestał okładać staruszka dopiero, gdy interweniował przypadkowy przechodzień.
Zapytany, czy napastnik powiedział do niego cokolwiek przed pobiciem, Turrisi odparł: "Ani słowa. Zaatakował mnie bez powodu. Nawet teraz nie potrafię wyjaśnić, dlaczego to mogło się stać. Powiedzieli mi, że go namierzono, aresztowano i zamknięto w więzieniu".
Czytaj też:
Rola lewicy w islamizacji Niemiec. Bogatko: Islam to kompletny ustrójCzytaj też:
KE forsuje kolejną umowę rozszerzającą migrację. "Celowo przyspieszają dewastację"
