Wieczorem 8 lipca funkcjonariusze Terytorialnego Centrum Rekrutacji i Wsparcia Społecznego (w skrócie TCK) wraz z policją patrolowali ulice lwowskiej dzielnicy Sychiw. Gdy legitymowali jednego z przechodniów, okazało się, że 30-latek jest poszukiwany za uchylanie się od służby wojskowej. Miał więc zostać zatrzymany i zawieziony do regionalnej siedziby TCK. Jednak na miejscu zdarzenia zaczął się gromadzić tłum obrońców „uchylanta”. Oburzeni demonstranci otoczyli funkcjonariuszy. Skandowali: „Hańba!”. Wybili szyby w samochodzie służbowym TCK, a następnie przewrócili auto na bok. W tym spontanicznym proteście udział wzięło prawdopodobnie nawet ok. 200 osób. Szef lwowskiej obwodowej administracji wojskowej Maksym Kozycki zapewnił, że winni zamieszek zostaną zatrzymani i pociągnięci do odpowiedzialności. Jednocześnie zaznaczył, że zostaną zbadane okoliczności zdarzenia pod kątem ewentualnych nadużyć funkcjonariuszy.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

