W piątek wieczorem zakończyło się spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim. Rozmowa na temat działalności Stowarzyszenia "Rozwój Plus" nie przyniosła przełomu. Obie strony sporu pozostały przy swoich stanowiskach. Przypomnijmy, że kierownictwo partii dało politykom skupionym wokół byłego premiera czas do 23 lipca na podjęcie decyzji o swojej politycznej przyszłości.
Müller: Nie powstanie nowa partia
Tymczasem jeden z członków stowarzyszenia Morawieckiego podkreśla, że grupa posłów nie chce opuścić PiS. Piotr Müller deklaruje, że szanuje decyzję kierownictwa partii o tym, że kandydatem PiS na premiera jest Przemysław Czarnek.
– To jest wybrany przez nas kandydat i ja mogę mieć takie lub inne zdanie, natomiast popieram tę kandydaturę, dopóki jest taka decyzja kierownictwa politycznego, bo to jest gra zespołowa. Ale to nie oznacza, że można wyeliminować w partii politycznej wszystkie inne osoby, które mają inne zdanie na tematy programowe, merytoryczne, strategii – wskazał.
Polityk powiedział, że nie wierzy, iż kierownictwo PiS pozbędzie się 45 członków. Tyle bowiem osób podpisało się pod listem do Jarosława Kaczyńskiego w sprawie działalności stowarzyszenia.
– Po prostu nie wierzę w to, że jest możliwy wariant, w którym kierownictwo partii podejmuje decyzję o wyrzuceniu 45 parlamentarzystów, w tym byłych ministrów, osób, które w większości przypadków były tylko i wyłącznie w Prawie i Sprawiedliwości, nigdy tej formacji nie zdradziły – powiedział.
Europoseł PiS zdecydowanie odrzucił również sugestie, że "Rozwój Plus" przekształci się wkrótce w nową partię.
– Absolutnie nie. Nie, nie będzie to żadne ogłoszenie nowej partii, ponieważ ja jestem głęboko przekonany, że nikt nas z Prawa i Sprawiedliwości nie wyrzuci – wskazał.
Czytaj też:
Patowa sytuacja w PiS. "Część polityków jest wzywana na rozmowy"
Czytaj też:
Frakcja Morawieckiego napisała list do prezesa PiS. Znamy treść
