Poseł chce marginalizacji konkurencyjnej partii. Dostała ciętą ripostę

Poseł chce marginalizacji konkurencyjnej partii. Dostała ciętą ripostę

Dodano: 
Poseł Aleksandra Leo
Poseł Aleksandra Leo Źródło: PAP / Albert Zawada
W TVN 24 doszło do scysji między Aleksandrą Leo i członkami koalicji a Michałem Wawerem. Poszło o stosunek do demokracji i Konfederację Korony Polskiej.

W programie "Kawa na Ławę" parlamentarzystki Koalicji Obywatelskiej i Unii Centrum (rozłamowa partia z Polski 2050) wyraziły swoje żądania, aby Grzegorz Braun był marginalizowany w debacie na polskiej scenie politycznej.

Leo i Łoboda dalej za demokracją? Wawer pyta po słowach o Braunie

Dorota Łoboda powiedziała, że "Grzegorz Braun powinien być poza debatą publiczną". Podobne przekonania wyraziła Aleksandra Leo – rzecznik prasowa nowopowstałej Unii Centrum pod wodzą minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski.

Przedstawiciela Konfederacji Korony Polskiej nie zaproszono do programu, ale Łobodzie i Leo odpowiedział Michał Wawer z Konfederacji WiN. Poseł próbował ustalić między innymi, czy przedstawicielki koalicji wciąż deklarują przywiązanie do demokracji.

Po słowach Leo Wawer zwrócił się do niej z propozycją większego umiarkowania. – Naprawdę nie chcę wchodzić w rolę rzecznika Korony i Grzegorza Brauna, ale po raz kolejny muszę. Jeżeli pani poseł z pozycji przedstawicielki partii, która ma jeden procent poparcia, o ile w ogóle jest notowana w sondażach, wypowiada się z jakiegoś tutaj tronu swojego moralnego, że ktoś powinien być marginalizowany, a ten ktoś to jest partia, która dostaje 8-10 procent poparcia Polaków w sondażach, to naprawdę powinna się pani dwa razy zastanowić nad tym, co pani mówi – powiedział Wawer.

Kilka dni temu Aleksandra Leo podkreśliła w w programie "Fakty po Faktach" TVN24, że duża grupa wyborców nie wie, na kogo ma głosować i to właśnie do nich nowa partia zamierza dotrzeć. Jej zdaniem Polsce grozi "brunatnienie", a głównym celem Unii Centrum jest być "silnym filarem zwycięstwa sił demokratycznych".

Konfederacja Korony Polskiej rośnie w sondażach

Konfederacja Korony Polskiej regularnie przekracza w ankietach poparcia dla partii politycznych 10 pkt. procentowych i zwykle zajmuje czwartą pozycję, za zamykającą podium Konfederacją.

Przykładowo według opublikowanego w ub. tygodniu badania United Surveys by IBRiS na Koalicję Obywatelską chce w tej chwili głosować 28,6 proc. respondentów. To mniej o 1,1 pkt proc. w porównaniu z poprzednim badaniem pracowni. Prawo i Sprawiedliwość zgromadziło poparcie w wysokości 23 proc. To także spadek o 1,1 pkt proc. Na trzecim miejscu znalazła się Konfederacja Wolność i Niepodległość. Chęć głosowania na to ugrupowanie wyraziło 15,7 proc. badanych (wzrost o 3,5 pkt proc.).

W Sejmie znalazłby się jeszcze właśnie Konfederacja Korony Polskiej z wynikiem 10,2 proc. (wzrost o 0,6 pkt proc.), Lewica, na którą chce głosować 7,5 proc. ankietowanych (wzrost o 0,4 pkt proc.) oraz PSL, które otrzymało 5,2 proc. wskazań (więcej o 0,2 pkt proc.). Pozostałe ugrupowania nie przekroczyłyby progu wyborczego.

Czytaj też:
Waszyngton nie chce Brauna w rządzie Polski. Euforia posłów koalicji
Czytaj też:
Nerwy mainstreamu. Braun: KKP chce uwolnić Polskę od urojeń klimatycznych i geopolitycznych

Źródło: TVN24 / X, WolnoscTV / DoRzeczy.pl
Czytaj także