Troje lekarzy zostało prawomocnie uniewinnionych. Wobec czwartego lekarza sąd uchylił wyrok uniewinniający, jednak umorzył postępowanie z powodu przedawnienia.
"Pyrrusowe zwycięstwo"
Do rozstrzygnięcia odniósł się pełnomocnik rodziny Jerzego Ziobry, mec. Krzysztof Nocek. Jak podkreślił, dla bliskich zmarłego wyrok ma przede wszystkim znaczenie symboliczne. – W tym postępowaniu nie chodziło o zemstę, lecz o ustalenie prawdy. Ta prawda jest taka, że sąd drugiej instancji wytknął sądowi pierwszej instancji poważne błędy, które zostały popełnione – powiedział "Faktowi" mec. Krzysztof Nocek.
Jak zaznaczył, rodzina od początku walczyła nie o ukaranie lekarzy za wszelką cenę, lecz o wyjaśnienie okoliczności leczenia Jerzego Ziobry. – To zakończenie 20-letniej batalii o prawdę i sprawiedliwość. W ocenie rodziny Jerzego Ziobry prawda wybrzmiała dzisiaj w sądzie. Na wymierzenie sprawiedliwości jest jednak za późno z uwagi na przedawnienie – stwierdził pełnomocnik.
Zarzuty wobec prof. Dariusza D.
Zdaniem mec. Nocka najważniejszą postacią sprawy pozostaje prof. Dariusz D., który przeprowadzał zabieg. – Został przedstawiony Krystynie Kornickiej-Ziobro jako specjalista w dziedzinie kardiologii, podczas gdy – jak wiemy – specjalizację uzyskał dopiero cztery lata później. Gdyby Krystyna Kornicka-Ziobro i Jerzy Ziobro wiedzieli, że osoba mająca go operować nie jest specjalistą, nigdy nie zgodziliby się na ten zabieg – powiedział.
Według pełnomocnika sąd potwierdził również błędy w procesie leczenia. – Zdiagnozowano inną jednostkę chorobową niż ta, na którą rzeczywiście cierpiał Jerzy Ziobro. W konsekwencji doszło także do błędu terapeutycznego, ponieważ zastosowano angioplastykę zamiast pomostowania aortalno-wieńcowego, co naraziło Jerzego Ziobrę na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia – ocenił.
"Przyszli lekarze uczą się na tej sprawie"
Mec. Nocek przekonuje, że sprawa Jerzego Ziobry miała znaczenie wykraczające poza sam proces. – Przypadek śmierci Jerzego Ziobry jest szeroko omawiany na uniwersytetach medycznych w Polsce. Przyszli lekarze uczą się na nim, jak unikać błędów, które zostały w tej sprawie popełnione. Rodzina ma świadomość, że dzięki właściwemu stosowaniu wytycznych, unikaniu brawury i przestrzeganiu standardów wielu pacjentów mogło zostać uratowanych – powiedział "Faktowi".
Prawomocny wyrok po blisko 20 latach
W czwartek Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał w mocy wyrok uniewinniający wobec prof. Jacka D., Katarzyny S. i Andrzeja K. W przypadku prof. Dariusza D. uchylił wyrok uniewinniający, uznając, że lekarz błędnie wybrał metodę leczenia – angioplastykę zamiast operacji kardiochirurgicznej. Jednocześnie postępowanie zostało umorzone z powodu przedawnienia.
Wyrok jest prawomocny. Jak poinformował sąd, nie podlega on zaskarżeniu w zwykłym trybie, choć możliwe jest wniesienie kasacji.
Czytaj też:
Sprawa śmierci Jerzego Ziobry. Prokurator nagle zmienił zdanie? Czytaj też:
Śmierć ojca Zbigniewa Ziobry. Ujawniono opinię szwajcarskich biegłych
