"Paniczne ruchy w obronie stołka". Ziobro o działaniach Żurka

"Paniczne ruchy w obronie stołka". Ziobro o działaniach Żurka

Dodano: 
Waldemar Żurek i Zbigniew Ziobro
Waldemar Żurek i Zbigniew Ziobro Źródło: PAP
Waldemar Żurek właśnie chwycił się brzytwy. Wykonuje paniczne ruchy w obronie stołka, żeby tylko zadowolić swego pana – ocenia Zbigniew Ziobro.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek skierował do marszałka Sejmu wniosek o wyrażenie zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie posła PiS Michała Wosia. Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną w Poznaniu zgromadzono materiał dowodowy, który – zdaniem śledczych – uzasadnia podejrzenie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez Wosia w czasie, gdy pełnił funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości i nadzorował m.in. Służbę Więzienną.

Ziobro: Chwyta się brzytwy

Zbigniew Ziobro ocenia, że minister sprawiedliwości tym ruchem chce ocalić własne stanowisko. Nie jest bowiem tajemnicą, że premier nie jest zadowolony z tempa rozliczeń polityków PiS. Donald Tusk liczył, że wymiana Adama Bodnara na Waldemara Żurka przyspieszy proces rozliczeń.

"Skoro tonący Żurek ściga byłego ministra za wsparcie służb specjalnych w walce z terrorem i groźnymi przestępcami, za zgodne z kompetencjami awansowanie o stopień oficera Służby Więziennej, a teraz jeszcze robi żenujący cyrk z prokuratury, to znaczy, że właśnie chwycił się brzytwy" – ocenia Zbigniew Ziobro.

"Wykonuje paniczne ruchy w obronie stołka, żeby tylko zadowolić swego pana. Dziś pewnie brzytwa utrzyma go jeszcze na powierzchni, ale po zmianie władzy pojdzie na dno jako jeden z pierwszych…" – napisał polityk PiS.

Woś zarzuca Żurkowi kłamstwo

Żurek wyjaśnił, że decyzja o skierowaniu wniosku zapadła po tym, jak parlamentarzysta miał czterokrotnie nie stawić się na wezwania prokuratury. Jak napisał w serwisie X: "Jeżeli podejrzany czterokrotnie nie stawia się na wezwania prokuratury i utrudnia prowadzenie postępowania, państwo ma obowiązek reagować zgodnie z przepisami".

Michał Woś stanowczo odrzuca te zarzuty. Twierdzi, że sprawa ma charakter polityczny i przypomina, że wcześniej zrzekł się immunitetu. "Prokuratura Tuska i rzecznik Adamiak (...) po raz kolejny KŁAMIĄ" – napisał, przekonując, że postępowanie dotyczy decyzji o awansie oficera Służby Więziennej.

Poseł PiS utrzymuje również, że nie unikał kontaktu z prokuraturą. Wyjaśnia, że po otrzymaniu wezwań złożył wniosek o przesłuchanie na Śląsku lub w Warszawie i oczekiwał na jego rozpatrzenie. Zapewnia także: "Nie odmówiłem przyjęcia żadnego pisma od Policji" oraz podkreśla, że skierował do śledczych pięć pism, ponieważ zależy mu na szybkim zakończeniu sprawy przez sąd.

Czytaj też:
Żurek uderza w Mejzę. Chodzi o immunitet posła

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także