Naród i państwo

Naród i państwo

Dodano: 
Polska
Polska Źródło: PAP / Jacek Turczyk
Janusz Korwin-Mikke Każde terytorium jest okupowane przez jakieś państwo. Był to w normalnych językach termin dość neutralny. Pod wpływem okrutnej okupacji hitlerowskiej nabrał on, zwłaszcza w Polsce, wartości mocno negatywnej. Ja go używam po staroświecku: III Rzeczpospolita okupuje mniej więcej terytorium Polski: Mazowsze.

Dzisiejsi Polacy mają to szczęście (czy nieszczęście), że obszar okupowany przez III Rzeczpospolitą jest bardzo zbliżony do terenu historycznej Polski oraz terenów zamieszkanych przez Polaków. Z tego powodu mają tendencję do mylenia – może raczej: notorycznie mylą pojęcia państwa i narodu.

Otóż naród to wspólnota etniczno-kulturowa, bliżej niezdefiniowana. Niezdefiniowana, bo tego się po prostu nie da zdefiniować. Nie da się ustalić, kto jest Polakiem. Owszem, w znacznej większości przypadków możemy na 100 proc. określić, że ten osobnik Polakiem na pewno jest, a ten na pewno nie jest – ale pozostaje ogromny margines pół-Polaków, ćwierć-Polaków. Polaków z języka, a nie-Polaków z kultury itd. Domaganie się od nich takich deklaracyj jest bez sensu. Są tacy, jacy są. Sami się nad tym na ogół nie zastanawiają – bo po co? Badacze mogą starać się ich klasyfikować – ale po co? To bez sensu. Nawet precyzyjne „Ustawy Norymberskie” też nie potrafiły dobrze sklasyfikować małego wycinka tego zagadnienia.

Tu uwaga z innego poziomu.

Jako prawicowiec przez „naród” rozumiem obecnie żyjących Polaków, ich przodków oraz potomków.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także