Reporter TVN załamuje ręce nad rasizmem w Polsce. "Chciałem zapaść się pod ziemię"

Reporter TVN załamuje ręce nad rasizmem w Polsce. "Chciałem zapaść się pod ziemię"

Dodano: 
Dziennikarz Marcin Wrona
Dziennikarz Marcin Wrona Źródło: PAP / Leszek Szymański
Nie wiedziałem, czy ze wstydu schować się pod stół, czy zapaść się pod ziemię – tak reporter TVN wspomina rozmowę nt. rasizmu w Polsce.

Korespondent "Faktów" TVN w USA, Marcin Wrona, aktywnie udziela się w mediach społecznościowych. W opublikowanym 31 lipca wpisie przywołał rozmowę ze swoim znajomym, która skłoniła go do głębszych przemyśleń na temat rasizmu w Polsce. Stwierdził, że ta sytuacja nim "wstrząsnęła".

Kolega z Azji wywołał we Wronie wstyd

– Chcę państwu opowiedzieć o czymś, co wczoraj mną wstrząsnęło. Spotkałem się wczoraj z moim kolegą, pochodzi z jednego z azjatyckich krajów. Pod koniec lat 90. mieszkał w Warszawie, jego ojciec był wtedy dyplomatą pracującym na placówce w Polsce – rozpoczął Wrona. Zarówno dziennikarz, jak i jego znajomy, mieszkali wówczas na warszawskim Ursynowie, jednak nigdy na siebie nie wpadli.

– Ten kolega opowiadał mi, jak praktycznie każdego dnia spotykały go jakieś zaczepki na tle rasowym. Jak w samochodzie jego ojca wybito szybę, malowano na nim swastyki. Nie wiedziałem, czy ze wstydu schować się pod stół, czy zapaść się pod ziemię. Później przepraszałem go za to, co go spotkało w naszym kraju. On mi powiedział: "Nie, Marcin. Rasizm jest wszędzie. Mówię ci o tym dlatego, że rozmawiamy o wielu sprawach otwarcie, ale pamiętaj, że ja mam w Polsce wielu przyjaciół, którzy są wręcz moją rodziną" – kontynuował przedstawiciel TVN.

Obecnie jego kolega po fachu już nie mieszka w Polsce. Po długiej przerwie dwa lata temu ponownie zawitał do naszego państwa i stwierdził, że "to inny kraj". To jednak nie zmienia faktu, że według Marcina Wrony, musimy mieć się na baczności. – Myślę, że powinniśmy pamiętać o tym, co czasem się ciągle zdarza. A jeszcze nie tak dawno wydarzało się dość często – podsumował.

Z kolei w opisie posta napisał: "To też jest jedna z prawd o tym, co zdarzało się w naszym kraju. Dzielę się tym z Państwem, bo jestem mocno poruszony".

Czytaj też:
"Boję się". Znany dziennikarz TVN jest w szpitalu

Źródło: Instagram
Czytaj także