Godzina "W", czyli godz. 17, to moment, w którym od lat w całej Polsce, a szczególnie w Warszawie, Polacy gromadzą się, aby oddać hołd powstańcom warszawskim. Ten symboliczny gest kultywują także Polacy mieszkający poza ojczyzną.
Dokładnie o godz. 17 1 sierpnia 1944 r. rozpoczęły się walki. Wtedy to w całym kraju rozbrzmiewają syreny alarmowe, wiele osób zatrzymuje się na minutę ciszy, a kierowcy często zatrzymują samochody i używają klaksonów na znak pamięci.
Jak co roku, wiele osób zgromadziło się na rondzie Romana Dmowskiego, a także na placu Zamkowym. Godzinę "W" uczczono także przed pomnikiem Gloria Victis na Wojskowych Powązkach, gdzie był prezydent RP Karol Nawrocki.
W sobotę ulicami Śródmieścia przechodzi Marsz Powstania Warszawskiego.
82. lata od wybuchu powstania warszawskiego
Powstanie Warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 roku w godzinie "W", czyli o 17, jednak do pierwszych starć doszło już o godzinie 13:50 na Żoliborzu, gdzie żołnierze Zdzisława Sierpińskiego transportujący broń dla oddziału Zgrupowania "Żniwiarz" wdali się w potyczkę z niemieckim patrolem. Na Woli i w Śródmieściu Północnym walki rozpoczęły się około godziny 16.
Powstanie trwało 63 dni, do 2 października 1944 roku. Śmierć poniosło około 16–18 tysięcy powstańców. Zginęło około 150–200 tysięcy mieszkańców Warszawy, głównie cywilów.
Powstanie warszawskie pozostaje jednym z najbardziej dyskutowanych wydarzeń w historii Polski. Dla wielu jest symbolem odwagi, poświęcenia i dążenia do niepodległości, podczas gdy inni wskazują na ogromne straty ludzkie i materialne oraz kontrowersje związane z decyzją o jego rozpoczęciu.
82. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Nawrocki apeluje ws. rzezi Woli
Prezydent oddał hołd ofiarom rzezi Woli w dniu 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. – Żaden z tych barbarzyńców nie poniósł odpowiedzialności – powiedział Karol Nawrocki.
Głowa państwa złożyła w sobotę kwiaty przed tablicą upamiętniającą tragiczne wydarzenie. Nawrocki wygłosił na miejscu przemówienie.
– To, co oburza, to także brak odpowiedzialności za rzeź Woli. Żaden z dowódców żaden z tych barbarzyńców, którzy mordowali i wydawali polecenia, nie poniósł odpowiedzialności po roku 1945, a część z nich robiła nawet karierę samorządową w Niemczech po roku 1945 – powiedział prezydent.
