W środę premier Donald Tusk podpisał ponad 200 dokumentów dotyczących nominacji asesorskich. Szef rządu oznajmił, że prezydent Karol Nawrocki "wręczył nominacje asesorom, ale wcześniej nie wypełnił konstytucyjnego obowiązku, jakim jest uzyskanie kontrasygnaty premiera".
– To wynika jednoznacznie z konstytucji. Nie chodzi o prestiż – stwierdził.
Bogucki do Tuska. "Podpisy bezwarunkowej kapitulacji"
Teraz do Donalda Tuska zwrócił się szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. "Pańskie podpisy na powołaniach asesorów, które asesorzy odebrali już wcześniej z rąk Prezydenta Nawrockiego, to nie kontrasygnata – nie mają żadnego znaczenia prawnego. To jedynie tyleż dramatyczna co nieudolna próba wyjścia z prawnej matni, którą Pan stworzył i w której się Pan plącze. Te podpisy, w istocie są podpisami bezwarunkowej kapitulacji wobec wyłącznej, konstytucyjnej prerogatywy Prezydenta RP, potwierdzonej wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego" – zwrócił uwagę w obszernym wpisie na platformie X.
"Nie wiem kto Panu Premierowi podpowiada, czy minister Waldemar Żurek czy też ktoś inny bez podstawowej wiedzy. Zachęcam, żeby w przyszłości nie słuchać tych doradców, ponieważ ośmieszają Pana, a Pan w konsekwencji ośmiesza zaszczytny urząd Prezesa Rady Ministrów. Dlaczego? Już tłumaczę" – napisał Bogucki.
"Pańskie stanowisko nie ma już żadnego znaczenia"
"Po pierwsze nawet kiedy jeszcze zwyczajowo była udzielana kontrasygnata odnośnie powołania asesorów, to podpis Premiera był składany na POSTANOWIENIU Prezydenta, a nie na indywidualnych aktach powołania, które kontrasygnowane nie były NIGDY. To elementarz. Po drugie art. 106 i § 1. ustawy o ustroju sądów powszechnych jednoznacznie stanowi: Asesorów sądowych mianuje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na czas nieokreślony, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa. Ani słowa nie ma o kontrasygnacie. Po trzecie brak obowiązku kontrasygnaty potwierdził swoim wyrokiem 25 czerwca 2026 r." – wyliczał szef KPRP.
"Po czwarte do swojej chorej teorii »spisku« przeciwko Panu (...) dołączyć musi Pan jeszcze Sąd Najwyższy, bo wniosek do TK skierowała Pierwsza Prezes SN. Po piąte wymuszanie na asesorach przedkładania aktów powołań do neokontrasygnaty, jest niedopuszczalną formą nacisku na władzę sądowniczą w celu wymuszenia posłuszeństwa wobec władzy wykonawczej i antydemokratyczną, bezprawną ingerencją w niezawisłość. W przyszłości takie działania rządzących muszą być osądzone prawnokarnie oraz w zakresie odpowiedzialności konstytucyjnej. Po szóste nadal, tak jak do tej pory próbuje Pan dzielić asesorów sądów powszechnych i asesorów sądów administracyjnych (pierwszych Pan uznaje, a drugich nie, tylko z uwagi na Pana widzimisię). Na szczęście po wyroku Trybunału i decyzji Prezydenta pańskie stanowisko nie ma już żadnego znaczenia" – kontynuował.
"Na koniec, Panie Premierze, zamiast składać nic nieznaczące podpisy na aktach powołania asesorów, na których zawsze był tylko podpis Prezydenta RP, zachęcam żeby znalazł Pan odwagę wypełnić swój obowiązek faktycznej kontrasygnaty pod postanowieniem Prezydenta dotyczącym odebrania Orderu Orła Białego Prezydentowi Ukrainy" – skwitował Zbigniew Bogucki.
Czytaj też:
Żurek straszy Nawrockiego. "Złamał prawo i za to odpowie"
