Jak pisze "Der Spiegel", Berlin chce dać Rosji do zrozumienia, że tego typu incydenty zawsze spotkają się ze stanowczą reakcją. Z tego powodu kanclerz Friedrich Merz zamierza zwiększyć pomoc wojskową dla Ukrainy.
Już we wrześniu Kijów ma otrzymać tysiące dronów uderzeniowych i pocisków rakietowych dla systemów obrony powietrznej IRIS-T. Berlin chce także pogłębić współpracę między służbami wywiadowczymi obu krajów. Źródła w niemieckim rządzie poinformowały dziennikarzy, że Bundeswehra zamierza również pomóc Ukrainie w ustaleniu współrzędnych celów kontrataków na terytorium Rosji.
Ponadto rząd niemiecki planuje przyznać pracownikom Federalnej Służby Wywiadowczej (Federal Intelligence Service) szersze uprawnienia do przeciwdziałania wrogim operacjom cybernetycznym.
Niemiecki służby wywiadowcze również nowe szersze uprawnienia, które rozszerzą zakres "aktywnych działań” w przeciwdziałaniu atakom wroga
Atak na niemieckie lotnisko
Przypomnijmy, że 5 sierpnia na lotnisku Lipsk/Halle znaleziono drona z materiałem wybuchowym. Bezzałogowiec znajdował się w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego Antonow An-124. Maszyny tego typu są wykorzystywane m.in. do transportu sprzętu wojskowego. Według relacji mediów, dron uderzył w skrzydło samolotu.
Około 20 minut później drugi dron miał zderzyć się z samolotem transportowym DHL, który przerwał podejście do lądowania i został skierowany do Hanoweru. 14 sierpnia znaleziono kolejny bezzałogowiec z materiałami wybuchowymi. W pobliżu lotniska odkryto również anteny, które mogły służyć do sterowania dronami.
W ramach działań odwetowych niemiecki rząd podjął decyzję o zamknięciu konsulatu Federacji Rosyjskiej w Bonn oraz Domu Rosyjskiego w Berlinie.
Czytaj też:
Próba zamachu w Lipsku. Śledczy badają tropy prowadzące do Polski i Serbii Czytaj też:
Ambasador Rosji wezwany do siedziby MSZ
