Rafał Trzaskowski był wiecznie dobrze zapowiadającym się „młodym działaczem” Koalicji Obywatelskiej (wcześniej Platformy Obywatelskiej). Cudownym dzieckiem nadwiślańskiego liberalizmu i politycznym odpowiednikiem Kuby Wojewódzkiego w jednym. Zna języki obce (co nadal wśród części społeczeństwa budzi sensację), wywodzi się z inteligenckiej rodziny i miał wszelkie zadatki na zrobienie wielkiej kariery. W międzyczasie jednak „młody działacz” przekroczył 50 lat, a jego osiągnięcia na arenie europejskiej, krajowej czy samorządowej są wyraźnie rozczarowujące. Patrząc na to, jak roztrwoniony został jego, niewątpliwie spory, potencjał polityczny, postać Trzaskowskiego wydaje się największym „niewypałem” polskiej polityki ostatnich kilkunastu lat.
AFERA Z „OCZKIEM W GŁOWIE”
Seria skandali w ursynowskim Szpitalu Południowym okazała się największą aferą, z którą rząd Donalda Tuska musiał się mierzyć od przejęcia władzy w 2023 r. Początkowo sprawa miała dotyczyć pojedynczego lekarza – byłego już radnego KO, Dawida Kacprzyka, oraz „saloniku VIP” organizowanego dla polityków rządzącej formacji.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
