PAWEŁ ZDZIARSKI: 30 sierpnia w miejscu dawnej wsi Ostrówki na Wołyniu odbyły się uroczystości pogrzebowe ofiar zbrodni ukraińskich nacjonalistów w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej, ekshumowanych w lipcu i sierpniu przez Instytut Pamięci Narodowej. Czy jest to przełom, a może tylko mały krok w dobrą stronę?
DR LEON POPEK: Jeżeli chodzi o Ostrówki i Wolę Ostrowiecką, to były to czwarta ekshumacja i czwarty pogrzeb. W uroczysty sposób w poświęconej ziemi spoczęło 55 Polaków, w tym 26 dzieci. Mam świadomość tego, że to może być jeden z ostatnich pochówków w tym miejscu. Zostało bowiem odnalezionych już ponad 700 ofiar zbrodni w tych konkretnych miejscowościach. Na ich terenie istnieje jeszcze wiele dołów śmierci do odnalezienia.
Wciąż niepochowanych pozostaje ok. 300 ofiar tej zbrodni. Co z nimi?
To będzie bardzo trudne. W kolejce czeka kilkaset miejscowości, tylko na samym Wołyniu, a przecież ludobójstwo dokonane przez ukraińskich nacjonalistów miało znacznie szerszy zasięg. Mam nadzieję, że władze ukraińskie będą udzielać zgody na kolejne poszukiwania i ekshumacje. To na pewno zajmie mnóstwo czasu.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
