POCZYTANKI Były dwie Harper Lee. Pierwsza to rezolutna dziewczynka z Alabamy, która chłonęła otaczający ją świat prowincji jak gąbka, by potem zamienić doświadczenie w powieść „Zabić drozda”.
I ta druga, bywalczyni nowojorskich salonów, przyjaciółka Trumana Capote’a, uwodzona przez Hollywood. Oczywiście te dwie postacie stapiają się w jedną. Tak to jest z pisarzami. Jest też Harper Lee postacią pośmiertnie krzywdzoną – najpierw wydano jej powieść „Idź, postaw wartownika”, czyli pierwszą i niezbyt udaną wersję „Zabić drozda”.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
