"Dieta planetarna" dla dzieci, mięso dla rządu. Jaki: Po zmianie władzy sprawa dla CBA

"Dieta planetarna" dla dzieci, mięso dla rządu. Jaki: Po zmianie władzy sprawa dla CBA

Dodano: 
Patryk Jaki (PiS)
Patryk Jaki (PiS) Źródło: PAP / Wiktor Dąbkowski
Rząd nakazał obowiązkowo tzw. dietę planetarną. Nowe rygory wprowadziły daleko idące ograniczenia w zakresie spożycia mięsa. Opozycja reaguje.

Dieta planetarna, czyli przymusowe ograniczenie dla dzieci mięsa tyko do dwóch dni w tygodniu – to hańba i sprawa, którą po naszym powrocie do władzy zajmie się Centralne Biuro Antykorupcyjne – zapowiedział europoseł Prawa i Sprawiedliwości Patryk Jaki.

W piątek o godzinie 13 pod resortem edukacji narodowej odbędzie się w tej sprawie specjalna konferencja prasowa.

"Dieta planetarna". Rygory przymusowe – szkoły i rodzice nie mogą decydować

Od nowego roku szkolnego polskie władze wprowadziły nowe regulacje dotyczące żywienia. Ministerstwo Zdrowia zdecydowało m.in. o ograniczeniu ilości posiłków opartych na mięsie. Zgodnie z nowymi wymogami jedynie dwa razy w tygodniu uczeń będzie miał możliwość zjedzenia takiej potrawy.

Co istotne, decyzji nie pozostawiono rodzicom i szkołom. Urzędnicze regulacje od 1 września są przymusowe, jeśli dziecko ma jeść obiady na szkolnej stołówce.

Sprawa nie dotyczy jedynie drugich dań, gdyż nawet zupy mają być dwa razy w tygodniu przygotowane na wywarach z warzyw, aby uniknąć mięsa w diecie. Co najmniej raz w tygodniu potrawy mają opierać się na nasionach roślin strączkowych bez dodatku produktów odzwierzęcych. Nawet w dni, w których podanie mięsa będzie dozwolone, szkoły mają zapewnić wegetariańską alternatywę.

Jaki: Gdyby zrobili jako opcję do wyboru, nikt nie miałby pretensji

W nagraniu opublikowanym na platformie X Patryk Jaki zwrócił uwagę, że wprowadzona dieta ma również liczne pozytywne strony, jak np. ograniczenie cukru, czy więcej produktów pełnoziarnistych, jednak ograniczenie mięsa do dwóch dni w tygodniu ze względów czysto ideologicznych, jest haniebne. W tym kontekście polityk przypomniał, że najzdrowsze białko jest właśnie z mięsa i ryb, co jest szczególnie istotne dla dzieci będących przecież w okresie rozwoju organizmu. Przypomniał też o witaminie B12 i żelazie.

Jaki przytoczył dane badań naukowych wykazujących, że dieta wegetariańska ma poważne wady, jeśli chodzi o jej stosowanie u dzieci.

– Żeby było jasne. Nie oznacza to, że każdy posiłek bezmięsny, jest niezdrowy. Dobrze skomponowany posiłek wegetariański może być pełnowartościowy i warto takie wprowadzać do diety. Gdyby oni zrobili to nawet codziennie, ale do wyboru, to nikt nie miałby pretensji. Jednak robić to przymusowo, administracyjnie i wymuszać na dzieciach? – alarmował Jaki.

Polityk zwrócił uwagę, że rodzice już informują, że przy diecie bez mięsa trzy razy w tygodniu, dzieci po prostu przychodzą ze szkoły głodne. To z kolei sprawia, że chcą zjeść coś typu fast food, więc rezultat wymuszania "diety planetarnej" może być przeciwskuteczny.

Mięso codziennie w MEN

W dalszej części materiału Jaki pokazał swoją wizytę na stołówce resortu edukacji i sprawdził m.in., czy "dieta planetarna" obowiązuje także w Ministerstwie Edukacji Narodowej. Zwrócił również uwagę, czy z mięsa zrezygnowali politycy i urzędnicy w organach Unii Europejskiej, którzy forsują "dietę planetarną".

Czytaj też:
Stop indoktrynacji polskością! Kształtujmy osobodzieci na nowoczesnych Europejczyków
Czytaj też:
Referat prof. Cichosz w Sejmie: Rynek żywienia zalewany GMO

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: X / DoRzeczy.pl / medonet
Czytaj także