Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił postanowienie prokuratora Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie o nałożeniu kary pieniężnej na byłą premier, obecnie europoseł PiS Beatę Szydło w związku z jej nieusprawiedliwionym niestawiennictwem na wezwanie w charakterze świadka – poinformowała w czwartek (10 września) Prokuratura Regionalna w Rzeszowie.
Prokurator nałożył na Szydło karę pieniężną. Sąd ją uchylił
Jak przekazano, sąd uwzględnił zażalenie pełnomocnika Szydło i uchylił postanowienie prokuratora z 29 lipca. W uzasadnieniu sąd wyraził stanowisko, że formalny immunitet posła do Parlamentu Europejskiego obejmuje również zakaz stosowania kary pieniężnej przewidzianej w art. 285 par. 1 Kodeksu postępowania karnego.
Prokurator Regionalny w Rzeszowie uznał to stanowisko za błędne. W ocenie prokuratury oznacza ono odstępstwo od konstytucyjnej zasady równości wobec prawa, ponieważ immunitet miałby obejmować przypadki niewymienione w art. 105 Konstytucji RP, niezwiązane z odpowiedzialnością karną ani pozbawieniem wolności.
W komunikacie wskazano, że prokuratura nie miała możliwości przedstawienia sądowi swojego stanowiska, ponieważ sprawa została rozpoznana na posiedzeniu bez udziału stron.
Postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie jest prawomocne i nie przysługuje na nie zażalenie.
W związku z deklaracją Szydło dotyczącą dobrowolnego stawiennictwa na przesłuchanie prokuratura zapowiedziała wyznaczenie kolejnego terminu.
Śledztwo ws. kampanii "Sprawiedliwe sądy"
Kampanię billboardową pod hasłem "Sprawiedliwe sądy" Polska Fundacja Narodowa przygotowała za rządów Zjednoczonej Prawicy. Pieniądze na projekt wyłożyły spółki Skarbu Państwa. Krytycy uważają, że z publicznych środków sfinansowano partyjną inicjatywę PiS, mającą na celu zdyskredytowanie sędziów.
W lipcu Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało dwóch byłych członków zarządu PFN, Macieja Świrskiego i Cezarego Jurkiewicza.
Postępowanie koncentruje się na finansowaniu kampanii "Sprawiedliwe sądy". Według śledczych, działania byłych członków zarządu mogły wyrządzić fundacji szkodę majątkową w wysokości co najmniej 8,4 mln zł.
Mężczyźni usłyszeli zarzuty, po czym zostali zwolnieni do domu. Nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów.
Czytaj też:
Przeszukania w domach byłych doradców Beaty Szydło. Akcja CBA
