Postępowanie ma związek z zawiadomieniem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka dotyczącym byłej prezes TK. Śledczy badają podejrzenie wielokrotnego przekroczenia uprawnień.
Zarzucają jej "wielokrotne przekroczenia uprawnień"
Śledztwo prowadzi działający w Prokuraturze Krajowej Zespół ds. zapobiegania negatywnym skutkom orzeczeń wydanych przez sędziów powołanych w procedurze z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej po 2017 roku. Jak poinformowała w czwartek rzecznik Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak, postępowanie dotyczy "wielokrotnego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych – sędziów Trybunału Konstytucyjnego uprawnionych do wyznaczania składów orzekających".
Według prokuratury przekroczenie uprawnień miało polegać na "bezprawnym wyznaczaniu lub zmianie, zarówno personalnej, jak i liczebnej, składów orzekających TK z pominięciem ustawowych zasad ich wyznaczania", określonych w ustawie o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym.
Śledczy analizują dokumentację dotyczącą zmian składów, a także raporty i publikacje Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka oraz Fundacji im. Stefana Batorego. Przedstawiciele HFPC zostali już przesłuchani w charakterze świadków.
Zawiadomienie złożyła Helsińska Fundacja Praw Człowieka
HFPC przeanalizowała dane dotyczące zmian składów Trybunału w latach 2015–2020. Wynika z nich, że składy sędziowskie zmieniono w 885 sprawach, a w co najmniej 176 przypadkach przyczyną nie była śmierć sędziego ani zakończenie jego kadencji. Według Fundacji składy miały być zmieniane m.in. w sprawach dotyczących KRS, wyboru jej członków przez Sejm, władz TVP i Polskiego Radia, prezydenckiego prawa łaski, kontroli operacyjnej czy obowiązkowych szczepień. HFPC twierdzi, że część zmian prowadziła do uzyskania większości w składzie przez sędziów wybranych po 2015 roku.
Fundacja wskazała na możliwość popełnienia przestępstwa z art. 231 par. 2 Kodeksu karnego, dotyczącego przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Przepis przewiduje karę od roku do 10 lat więzienia.
Przyłębska zaprzecza
Julia Przyłębska stanowczo odrzuciła zarzuty zawarte w zawiadomieniu. Była prezes TK wskazywała, że przepisy nie regulują wprost wszystkich przypadków, w których konieczna jest zmiana wcześniej wyznaczonego składu, wymieniając m.in. śmierć, chorobę, wyłączenie sędziego czy zakończenie jego kadencji. Podkreśliła, że podczas jej kadencji zmarło trzech sędziów, a dziewięciu zakończyło kadencję.
Czytaj też:
10 lat więzienia dla byłej prezes TK? Sprawa trafiła do prokuratury Czytaj też:
"Rozliczymy do spodu". Żurek odpowiada na sprawę Przyłębskiej
