Strajk przewoźników. Lisicki: Co robi władza? Cejrowski: Tradycja odwoływania się do zagranicy

Strajk przewoźników. Lisicki: Co robi władza? Cejrowski: Tradycja odwoływania się do zagranicy

Dodano: 7
Paweł Lisicki i Wojciech Cejrowski
Paweł Lisicki i Wojciech Cejrowski Źródło: DoRzeczy.pl
UE zaakceptowała nasz pomysł i przez chwilę nas pogłaskała, a Morawiecki czuł się doskonale. Kar car brukselski nie poluzował, propozycję przyjął i nawet mu nie podziękował za nią – mówi Wojciech Cejrowski.

Z uwagi na nieuczciwą konkurencję ze strony ukraińskiej, polscy przewoźnicy kontynuują blokadę przejść granicznych z Ukrainą. Chodzi o Korczową, Dorohusk, Medykę i Hrebenne. Decyzje Unii Europejskiej uprzywilejowały ukraińską branżę transportową kosztem polskiej, co spowodowało trwający protest przewoźników. Bruksela całkowicie odstąpiła bowiem od wymogu uzyskania przez Ukraińców licencji handlowych, które muszą mieć wjeżdżający na Ukrainę Polacy.

Polscy przewoźnicy chcą przede wszystkim przywrócenia zezwoleń na wjazd dla ukraińskich firm na przewóz towarów, z wyjątkiem pomocy humanitarnej i zaopatrzenia dla ukraińskiego wojska. Rolnicy, którzy w związku z aferą zbożową dołączyli do przewoźników protestujących na granicy, zapowiadają, że blokada będzie trwała przez 24 godziny na dobę do 3 stycznia.

Strajk przewoźników. Lisicki i Cejrowski komentują

W najnowszym odcinku programu "Antysystem", który miał swoją premierę w środę, Paweł Lisicki i Wojciech Cejrowski rozmawiali m.in. o proteście polskich przewoźników. – Tydzień temu rozmawialiśmy o strajku przewoźników na granicy. Protesty trwają, a nawet się nasiliły. Protestują też Słowacy i Węgrzy i coś się dzieje? – pytał red. naczelny "Do Rzeczy". – Na Węgrzech i Słowacji są wspierane przez władze, które bronią swoich przewoźników. Tymczasem w Polsce są to protesty przeciwko Ukraińcom, ale i naszej władzy, która wspiera Ukraińców – mówił Wojciech Cejrowski.

– Jak pan to tłumaczy? Nie jesteśmy w stanie wygenerować władzy, która by chroniła naszych? Nawet Słowacy i Węgrzy robią to lepiej? – pytał Paweł Lisicki. – Słowak ceni sobie własną niezależność i buduje szacunek. Tymczasem w Polsce mamy tradycję odwoływania się do zagranicznej stolicy. Jedni kolaborowali z carem, inni z Austro-Węgrami, by się jakoś umościć. Robimy to, co wyznaczyła Unia Europejska i podążamy w tym kierunku. Nie możemy teraz przeszkadzać Ukrainie. Zgłaszaliśmy różne pomysły i patrzyliśmy na to, kto nas pogłaszcze. UE zaakceptowała ten pomysł i nas przez chwilę pogłaskała, a Morawiecki czuł się doskonale. Kar car brukselski nie poluzował, propozycję przyjął i nawet mu nie podziękował za nią – wskazywał Cejrowski.

Zwiastun 50. odc. programu "Antysystem". Całość dostępna dla naszych Subskrybentów.

Czytaj także