Lisicki: Tusk kończy serial? Nigdy! Ziemkiewicz: Jedna lista opozycji -c.d.n.

Lisicki: Tusk kończy serial? Nigdy! Ziemkiewicz: Jedna lista opozycji -c.d.n.

Dodano: 3
Rafał Ziemkiewicz i Paweł Lisicki w programie "Polska Do Rzeczy"
Rafał Ziemkiewicz i Paweł Lisicki w programie "Polska Do Rzeczy" Źródło: YouTube
– Wyraźnie widać, że każdy mówi o potrzebie jedności, ale gra na siebie – mówi Paweł Lisicki, red. naczelny "Do Rzeczy" o negocjacjach ws. jednej listy opozycji.

Wyjazdowe spotkanie parlamentarzystów KO zakończyło się w poniedziałek późnym wieczorem. Głównym punktem miały być przygotowania do tegorocznej kampanii wyborczej. Oprócz przemówienia przewodniczącego PO Donalda Tuska, miała miejsce "otwarta dyskusja". Podczas spotkania pojawiła się kwestia, by KO przygotowywała własne listy wyborcze.

Razem czy osobno?

Poseł PO Cezary Tomczyk przyznał w Polsat News, że "wszyscy są już zmęczeni" dyskusjami na temat jednej listy opozycji. – Rozmawiamy o sondażach, dlatego że część opozycji nie jest w stanie wybrać konkretnej drogi. Każdą zaakceptuję, chcę żeby te decyzje już nastąpiły – powiedział poseł KO.

Ostatnie tygodnie to czas ostrych dyskusji opozycji w sprawie jesiennych wyborów parlamentarnych. Coraz więcej wskazuje na to, że nie powiedzie się plan szefa PO Donalda Tuska, który chce utworzenia jednej listy ugrupowań opozycyjnych. Prawdopodobnie bloków wyborczych do Sejmu będzie kilka. Co ciekawe, na wtorek zaplanowano wspólne wystąpienie liderów Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Polski 2050 – Władysława Kosiniaka-Kamysza i Szymona Hołowni.

Z kolei prof. Jarosław Flis, analizując porażkę projektu wspólnej listy opozycji przekonuje, że "nie sposób stworzyć z takiej mieszanki zwartej, karnej armii". – Ona od zawsze dla jednych była marzeniem, a dla drugich figurą retoryczną, dla innych zaś mirażem. Realnie patrząc, była 'Mount Everestem sprawności politycznej'. To byłby prawdziwy majstersztyk, gdyby w kraju o wielkości Polski, przy takim systemie wyborczym, komuś udało się zjednoczyć cztery z sześciu partii – tak, żeby na scenie zostały na koniec tylko trzy. To nigdzie na świecie się nie udało. Oczywiście zawsze musi być ten pierwszy raz, natomiast poprzeczka zawieszona jest niezwykle wysoko. To się może zdarzyć, ale racjonalny gracz by na to swoich pieniędzy nie postawił – mówił w rozmowie z Onetem.

Wspólna lista opozycji? Lisicki i Ziemkiewicz komentują

O wspólnej liście opozycji w najnowszym odcinku "Polski Do Rzeczy" rozmawiali Paweł Lisicki i Rafał Ziemkiewicz. – Wyraźnie widać, że każdy mówi o potrzebie jedności, ale gra na siebie. Na pewnym etapie jest to logiczne (...) Na chłodno patrząc, to z punktu widzenia sił opozycyjnych, opłaca im się pójść na trzy listy – mówił red. naczelny "Do Rzeczy" Paweł Lisicki.

– Wyjazdowe posiedzenia klubów parlamentarnych na ogół miały taki sens, że lider mobilizował członków do walki, albo za coś ich ochrzaniał. Jaka to ofensywa? Przypominają mi się sławne wyjazdowe posiedzenia rządu Ewy Kopacz – kpił Rafał Ziemkiewicz z decyzji Donalda Tuska.

Poniżej zwiastun 163. odcinka "Polski Do Rzeczy". Całość wyłącznie dla Subskrybentów.

Czytaj także