Rzecznik Episkopatu: Wszyscy chętni nie wejdą do kościoła

Rzecznik Episkopatu: Wszyscy chętni nie wejdą do kościoła

Dodano: 107
Rzecznik KEP, ks. Leszek Gęsiak
Rzecznik KEP, ks. Leszek Gęsiak / Źródło: PAP / Roman Zawistowski
Niestety trzeba mieć świadomość, że wszyscy chętni nie wejdą do kościoła – stwierdził ks. Leszek Gęsiak, rzecznik prasowy KEP.

Dzisiaj Kościół katolicki obchodzi Niedzielę Palmową – bez procesji i w reżimie sanitarnym. Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Leszek Gęsiak powiedział w Polsat News, że jest "bardzo smutno i bardzo dziwnie". – Te święta będziemy mieli bardzo trudne, zresztą tak jak w zeszłym roku – dodał.

Obostrzenia w kościołach

Pytany, jak księża mają egzekwować przestrzeganie obostrzeń epidemicznych (jedna osoba na 20 mkw. przy zachowaniu odległości 1,5 m), rzecznik KEP stwierdził, że "to trudne zadanie dla tych, którzy są za to odpowiedzialni na miejscu". – Rzecz w tym, że każda parafia jest trochę inna, różne są wspólnoty, a zatem te uwarunkowania są bardzo różne i nie ma sensu wydawania jednej wytycznej – ocenił.

– W bardzo wielu parafiach zostały wprowadzone dodatkowe msze święte, dodatkowa spowiedź. Zaczyna się Wielki Tydzień, to czas spowiedzi, nawrócenia, szukania dodatkowej drogi do Boga. Proboszczowie mają różne możliwości, aczkolwiek musimy mieć świadomość – i to jest bardzo trudne – że wszyscy do kościoła nie wejdą. Wiemy, że chętnych do udziału w liturgiach jest znacznie więcej niż dopuszczają to limity – tłumaczył ks. Gęsiak.

Spowiedź w warunkach pandemii

Dodał, że miejsca spowiedzi są dezynfekowane, ale "nie ma i nie będzie spowiedzi przez internet, przez telefon, ani przez Skype'a". – To się wiąże z wieloma rzeczami, z zachowaniem sekretu, ale przede wszystkim, że to jest sakrament i obecność penitenta jest tutaj niezbędna – tłumaczył.

Pytany, co powinni zrobić wierni, widząc, że osób w kościele jest zdecydowanie za dużo, a proboszcz nie reaguje, rzecznik KEP odparł: – Przede wszystkim nie wchodzić do takiego kościoła. (...) Są wydane we wszystkich diecezjach dyspensy, to znaczy, że nikt nie będzie miał grzechu ciężkiego, kiedy nie będzie na mszy, ale zachęcamy też do modlitwy w innym czasie i apelujemy o zrozumienie tej wyjątkowej sytuacji, dla ochrony życia i zdrowia nas wszystkich.

Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz: Pogodziłbym się z zamknięciem kościołów w święta

Źródło: Polsat News
 107
Czytaj także