Środowisko polskich skoków narciarskich pogrążyło się w żałobie. W sobotę (4 lipca) "Gazeta Krakowska" poinformowała o śmierci Grzegorza Miętusa, byłego skoczka, a następnie trenera. Sportowiec miał zaledwie 33 lata. Osierocił dwoje dzieci. Okoliczności śmierci byłego reprezentanta Polski nie są znane. Sprawę badają odpowiednie służby.
Informację o śmierci Miętusa potwierdził w oficjalnym komunikacie Polski Związek Narciarski. "Z wielką przykrością odebraliśmy informację o śmierci Grzegorza Miętusa, który był trenerem bazowym w kadrze juniorów. Były skoczek narciarski z Dzianisza miał 33 lata. To bardzo smutny dzień dla polskich skoków narciarskich" – czytamy.
"Grzegorz Miętus był uczestnikiem Mistrzostw Świata Juniorów i Zimowego Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży Europy. Na koncie miał brązowy medal zdobyty w drużynie wraz z: Maciejem Kotem, Jakubem Kotem i Andrzejem Zapotocznym w MŚ juniorów. Był również medalistą Mistrzostw Polski. Od lat był trenerem w strukturach Polskiego Związku Narciarskiego, a także AZS Zakopane. Rodzinie, najbliższym, kolegom i przyjaciołom składamy najszczersze wyrazy współczucia i otuchy" – dodano.
Kariera Grzegorza Miętusa
Grzegorz Miętus urodził się 20 lutego 1993 r. w Zakopanem. 17 lutego 2007 r. zadebiutował w zawodach rangi FIS Cup na normalnej skoczni w Zakopanem, zajmując 18. miejsce (dzień później był 14.). 2 lutego 2008 r., także w Zakopanem, zadebiutował w Pucharze Kontynentalnym na dużej skoczni – był 43.
22 stycznia 2010 r. w Zakopanem po raz pierwszy wystartował w zawodach Pucharu Świata, zajmując 48. miejsce. 3 lutego tego samego roku w niemieckim Klingenthal zdobył pierwsze w karierze punkty PŚ, zajmując 22. lokatę.
W 2016 r. zakończył sportową karierę i zajął się szkoleniem młodzieży. W sezonie 2018/19 został asystentem trenera reprezentacji Polski juniorów.
Starszy brat Grzegorza Miętusa – Krzysztof – również był skoczkiem narciarskim, a obecnie jest trenerem w jednym z zakopiańskich klubów.
