Pływak długodystansowy rozpoczął próbę w piątek (31 lipca) w szwedzkiej Kaseberdze. Przez ponad dwie doby zmagał się z niską temperaturą wody, falami, prądami morskimi oraz brakiem snu.
Zgodnie z zasadami wyzwania, nie wychodził na ląd ani nie korzystał z pomocy łodzi asekuracyjnych poza przekazywaniem napojów i pożywienia.
Na nagraniach dostępnych w mediach społecznościowych widać wyczerpanego sportowca, który wychodzi z wody na plaży w Dziwnowie (woj. zachodniopomorskie), witany oklaskami przez publiczność i członków swojego zespołu.
Dla Kubkowskiego było to piąte podejście do przepłynięcia Bałtyku. W poprzednich latach próby kończyły się niepowodzeniem z powodu trudnych warunków pogodowych lub problemów zdrowotnych. W ubiegłym roku Polak zakończył wyzwanie zaledwie kilkanaście kilometrów przed polskim wybrzeżem.
Polak w 55 godzin przepłynął Bałtyk. Zrobił to dla chorych na raka
Przeprawa odbyła się w ramach projektu Ultra Baltic Swim, który miał również wymiar charytatywny. Celem akcji było wsparcie Fundacji Cancer Fighters pomagającej osobom chorym na nowotwory. W trakcie przedsięwzięcia zebrano ponad 750 tys. zł na działalność fundacji.
Historyczny sukces Kubkowskiego jest uznawany za jedno z największych osiągnięć w światowym pływaniu długodystansowym. Trasa ze Szwecji do Polski uchodzi za wyjątkowo wymagającą ze względu na zmienne warunki pogodowe, niską temperaturę wody i konieczność wielogodzinnego wysiłku bez przerwy.
