Do napadu doszło podczas zgrupowania na Majorce około godz. 4 nad ranem. Małgorzata Białecka relacjonuje, że obudził ją buszujący przy jej rzeczach włamywacz i było to dla niej "najbardziej traumatyczne doświadczenie jej życia". "Zobaczyłam mężczyznę, było ciemno, widziałam tylko jego oczy. Nigdy nie krzyczałam takim głosem i nigdy nie byłam tak przerażona. Wstałam z łóżka i wypchnęłam go przez okno. To samo, przez które wszedł do mojego pokoju" – napisała na Facebooku.
Białecka napisała też, że nocująca w pokoju obok Kamila Główczak została uśpiona gazem. Zawodniczka nie pamiętała rano nawet krzyku koleżanki.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
