"O wiele tygodni za późno". Kulisy dymisji Cenckiewicza

"O wiele tygodni za późno". Kulisy dymisji Cenckiewicza

Dodano: 
Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz
Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Prof. Sławomir Cenckiewicz zrezygnował z funkcji szefa BBN. Jego dymisję skomentowała pełnomocnik rządu ds. równości Katarzyna Kotula. Padło znane nazwisko.

Sławomir Cenckiewicz poinformował w czwartek, że w środę złożył rezygnację ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Ma dołączyć do zespołu kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka.

O powodach swojej decyzji mówił w czwartek w Telewizji Republika. – Najkrócej rzecz ujmując, mogę powiedzieć, że właśnie dlatego, że triumfuję, to odchodzę, ale to nie byłoby wszystko – powiedział.

Cenckiewicz ocenił, że jego triumf w sądzie "okazał się oczywiście dla ekipy Donalda Tuska w jakimś sensie zabójczy".

Kotula: Niesnaski między Przydaczem a Cenckiewiczem były widoczne

Do dymisji szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego odniosła się w czwartek na antenie RMF FM pełnomocnik rządu ds. równości, Katarzyna Kotula.

– Wiemy, że brak tego poświadczenia (bezpieczeństwa – przyp. red.) powodował nawet problemy wewnątrz Pałacu Prezydenckiego – powiedziała posłanka Lewicy.

Jak stwierdziła Kotula, rezygnacja nastąpiła za późno. – Kwestia jakiś wewnętrznych niesnasek pomiędzy ministrem Przydaczem a ministrem Cenckiewiczem też była uwidoczniona. Był taki moment, w którym przecież spekulowało się o tym, że może być tak, że, że pan Cenckiewicz odejdzie. To się wydarzyło kilka tygodni później – oceniła pełnomocnik rządu ds. równości.

Kulisy dymisji Cenckiewicza. "Dowiemy się za kilka tygodni"

Jak zaznaczyła Katarzyna Kotula, wszyscy ministrowie wypełniali ankietę bezpieczeństwa. – Rozumiem, że w przypadku pana ministra [Cenckiewicza] też należałoby ten cały proces po prostu przejść i jeśli służby nie miałyby żadnych wątpliwości, to jestem przekonana, że pan Cenckiewicz taki dostęp by dostał. Dzisiaj mamy sytuację, w której ta decyzja jest o wiele tygodni za późno – powiedziała polityk Lewicy.

Kotula zaznaczyła, iż ma nadzieję, że "ktoś poszedł po rozum do głowy" i zdał sobie sprawę z tego, że "w tak trudnej sytuacji geopolitycznej potrzebujemy w Pałacu Prezydenckim odpowiedzialnego człowieka, który, będzie mógł mieć dostęp do informacji niejawnych".

– Co się wydarzyło wewnątrz? Pewnie dowiemy się za kilka tygodni – powiedziała parlamentarzystka.

Czytaj też:
Oto powód dymisji Cenckiewicza? Polityk wskazał nazwisko
Czytaj też:
Cenckiewicz z nowym stanowiskiem. Rzecznik prezydenta ujawnia

Źródło: RMF FM / Telewizja Republika, DoRzeczy.pl
Czytaj także