Niestrudzony badacz polskich losów na Wschodzie
Artykuł sponsorowany

Niestrudzony badacz polskich losów na Wschodzie

Dodano: 
Marek A. Koprowski
Marek A. Koprowski

Pisarz, dziennikarz, reporter, Marek A. Koprowski, od początku lat dziewięćdziesiątych zajmuje się szeroko rozumianą problematyką Wschodu i krajów Europy Środkowo-Wschodniej oraz losami Polaków na Wschodzie. Ponadto stara się przybliżać polskim czytelnikom bieżącą sytuację na Białorusi, Ukrainie, w Rosji i państwach bałtyckich.

Jako wysłannik wielu pism odbył blisko sto pięćdziesiąt podróży, odwiedzając wszystkie kraje powstałe po upadku ZSRR – od Kaliningradu po Kamczatkę, Sachalin, Władywostok, masyw Tien-szan i Morze Czarne. Plonem tych wypraw jest kilka tysięcy artykułów i reportaży oraz ponad pięćdziesiąt książek.

Za swoje osiągnięcia Koprowski otrzymał w 2007 r. nagrodę „Polcul Foundation Limited” za działalność na rzecz utrzymania kultury polskiej na Wschodzie i budowanie mostów polsko-ukraińskich.

W 2013 r., w konkursie organizowanym przez TVP, Polskie Radio oraz Instytut Pamięci Narodowej, uzyskał nagrodę im. Oskara Haleckiego w kategorii „Najlepsza książka popularnonaukowa poświęcona historii Polski w XX wieku” za dwa tomy z serii „Wołyń. Epopeja polskich losów 1939-2013” (Akt I i Akt II).

Od początku lat dziewięćdziesiątych Marek A. Koprowski jest stałym współpracownikiem Południowo-Wschodniego Instytutu Naukowego w Przemyślu, a także członkiem Stowarzyszenia Współpracy Polska-Wschód. To właśnie stowarzyszenie uhonorowało go w listopadzie roku 2019 Medalem Mickiewicz-Puszkin za propagowanie tematyki polskiej na Wschodzie, działalność na rzecz utrzymania tam kultury polskiej, badania nad losami Polaków za wschodnią granicą, a także za aktywne wspieranie działalności stowarzyszenia. Podczas uroczystości laudację na cześć Marka A. Koprowskiego wygłosił członek Prezydium Zarządu Krajowego, prezes Oddziału Lubelskiego ks. prof. dr hab. Edward Walewander. Powiedział on m.in.: „Biblioteka Narodowa w Warszawie w swym katalogu wylicza pod jego nazwiskiem, bagatela, 686 pozycji (stan z 20 września 2019 roku). Dodajmy przy tym, dla porównania, że aktywny profesor wyższej uczelni w wieku pana redaktora Koprowskiego osiąga w katalogu naszej Narodowej Książnicy liczbę około 300 zarejestrowanych tytułów swoich publikacji. Po kilkadziesiąt jego prac zawierają zasoby renomowanych bibliotek zagranicznych, np. słynnej Biblioteki Kongresu USA czy choćby Niemieckiej Biblioteki Narodowej w Lipsku. Również biblioteki wyższych uczelni troskliwie gromadzą jego publikacje, na przykład Biblioteka Uniwersytecka KUL ma 43 książki autorstwa naszego Laureata”.

Szczególne miejsce w badaniach Marka A. Koprowskiego zajmują trudne relacje polsko-ukraińskie. Starając się je odkłamywać, poświęcił im kilka ostatnich publikacji, warto zwrócić uwagę na następujące tytuły:

„Kaci Wołynia. Najkrwawsi Ludobójcy Polaków”

Wychodząc z założenia, że Polacy mają prawo wiedzieć, kto stał za terrorem i bestialską rzezią, której w barbarzyński sposób dokonano na Wołyniu, autor szkicuje portrety najbrutalniejszych morderców. Wyjaśnia, kto zaplanował tamtejsze pogromy i czystki etniczne, kto wydawał rozkazy i likwidował polskie skupiska, mordując ich mieszkańców, bowiem w powszechnej świadomości Polaków oprawcy z Wołynia nie posiadają twarzy.

Autor udowadnia tymczasem, że za ludobójstwem Polaków na Wołyniu stali konkretni ludzie. Znani z imienia i nazwiska działacze OUN i dowódcy sotni UPA. To oni zaplanowali, a następnie zrealizowali metodyczną operację wymierzoną w polskich cywilów.

Link

Okładka Kaci Wołynia. Najkrwawsi Ludobójcy Polaków


„Akcja Wisła. Kres krwawych walk z OUN-UPA”

Operacja „Wisła” stanowiła ostatni akt krwawych zmagań polsko-ukraińskich. W 1943 r. ukraińscy nacjonaliści rozpoczęli czystki etniczne na Wołyniu. Niniejsza książka dowodzi, że Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów, podobnie jak ukraińscy komuniści, dążyła do opanowania części ziem, stanowiąc realne zagrożenie dla integralności Polski. W efekcie tuż po wojnie, na przełomie lat 1946-47, sytuacja w południowo-wschodniej Polsce daleka była od stabilizacji.

Wsie ukraińskie w dalszym ciągu stanowiły zaplecze UPA. Najgorzej było w Bieszczadach i na Pogórzu Przemyskim. Koncepcja akcja „Wisła” zbudowana została na bazie prawa przedwojennego, które zezwalało na wysiedlenie ze strefy przygranicznej każdego obywatela, którego władze uznały za „niepożądanego ze względu na bezpieczeństwo granic państwa”. Nie miała zatem nic wspólnego z komunizmem.

Link

Okładka Akcja Wisła. Kres krwawych walk z OUN-UPA


„Łuny na Wschodzie. Krwawa wojna z OUN-UPA o Lubelszczyznę”

Wątki walki z nacjonalizmem ukraińskim na dawnej Chełmszczyźnie i Podlasiu pozostają wciąż mało znane. Autor przedstawia je w szerokiej perspektywie i bardzo przystępnym ujęciu. Nie tylko z tego względu jest to pozycja wyjątkowa. Ukazuje bowiem skomplikowaną historię Lubelszczyzny w kontekście różnic religijnych, etnicznych i społecznych, wnikając w ich korzenie.

Wkroczenie Sowietów po II wojnie światowej nie zakończyło trwającej tam cały czas wojny z OUN-UPA. Organizacje te ostro sprzeciwiły się przesiedleniu Ukraińców na Ukrainę, natomiast przesiedlanie Polaków do Polski traktowały jako przejaw sprawiedliwości dziejowej. Także Chruszczow chciał przyłączenia Chełmszczyzny do sowieckiej Ukrainy.

Link

Okładka Łuny na Wschodzie. Krwawa wojna z OUN-UPA o Lubelszczyznę


„Bestie Bandery. Kaci Małopolski Wschodniej”

Małopolska Wschodnia i Lubelszczyzna były kolebką ukraińskich nacjonalistów. Stąd pochodziło najwięcej morderców, którzy z ogromnym sadyzmem dawali upust zbrodniczym instynktom, uczestnicząc w rzeziach Polaków, Żydów i Ormian. Stąd kolejna galeria członków OUN-UPA – tych, którzy wydawali rozkazy mordowania Polaków i tych, którzy z azjatyckim okrucieństwem je wykonywali. Ich nazwiska nie powinny ulec zapomnieniu. W świetle prawa międzynarodowego są to zbrodniarze winni ludobójstwa ludności cywilnej, a nie ukazywani w oficjalnej propagandzie ukraińskiej bohaterowie narodowi.

Niniejsze opracowanie bazuje na bogatym materiale źródłowym. Przytacza dokumenty OUN-UPA, zeznania ukraińskich morderców ujętych przez sowieckie organy bezpieczeństwa, a także ich wspomnienia i zapiski dostępne w innych źródłach. Przeplata się z nimi treść dokumentów sporządzonych przez polskich świadków tych zbrodni, zwłaszcza sprawozdań lokalnych Polskich Komitetów Opieki, wysyłanych do Rady Głównej Opiekuńczej.

Link

Okładka Bestie Bandery. Kaci Małopolski Wschodniej


„Narodziny ukraińskiego nacjonalizmu. Bandera, Szeptycki, OUN”

Autor poszukuje odpowiedzi na fundamentalne pytania o współodpowiedzialność metropolity Andrieja Szeptyckiego za powstanie ukraińskiego nacjonalizmu, zbrodniczego ruchu rozpowszechnionego przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów w Małopolsce Wschodniej i na Wołyniu. Podnosi kwestię, czy gdyby metropolita ekskomunikował OUN, zdołałaby ona zdobyć takie poparcie na Zachodniej Ukrainie?

Publikacja rysuje historię ukraińskiego terroryzmu, który pojawił się za sprawą Ukraińskiej Wojskowej Organizacji. Opisuje jej ofensywę przeciwko państwu polskiemu, m.in. zamachy na Józefa Piłsudskiego i prezydenta Stanisława Wojciechowskiego oraz innych polskich dostojników państwowych. Prezentuje szczegóły rzadko przez historyków wspomniane, choćby dwie ofensywy UWO, w trakcie których łuny pożarów rozświetlały niebo Małopolski Wschodniej od Zbrucza do Sanu. Pozwala poznać korzenie i rozwój zbrodniczej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i rolę, jaką w jej rozwoju odegrali księża greckokatoliccy.

Link

Okładka Narodziny ukraińskiego nacjonalizmu. Bandera, Szeptycki, OUN


„Rzeźnicy z OUN-UPA. Bandera, Szeptycki i ludobójstwo Polaków”

Pytanie, czy na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej musiało dojść do ukraińskiego ludobójstwa ludności polskiej wciąż pasjonuje historyków, którzy nadal nie potrafią lub nie chcą na nie jednoznacznie odpowiedzieć. Wśród ukraińskich badaczy są też i tacy, którzy twierdzą, że żadnego ludobójstwa Polaków nie było. Co najwyżej, to Polacy mordowali Ukraińców.

Autor prezentuje działania Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów oraz losy i poglądy Stepana Bandery i metropolity Andrieja Szeptyckiego. W okresie sowieckiej i niemieckiej okupacji byli oni głównymi aktorami ukraińskiej sceny politycznej. OUN zaś stała się jedyną organizacją mającą realny wpływ na społeczeństwo, zdradzającą ambicje wpływania na wszystkie dziedziny życia Ukraińców w okupowanym kraju. I choć Bandera i Szeptycki stali na przeciwstawnych biegunach, a zestawienie ich razem wydaje się nawet niestosowne, to jednak łączył ich cel – budowa niepodległego państwa ukraińskiego. Dla jego realizacji byli w stanie poświęcić wiele. Nawet sprzymierzyć się z Hitlerem.

Link

Okładka Rzeźnicy z OUN-UPA. Bandera, Szeptycki i ludobójstwo Polaków


„Śmierć Banderowcom. Krwawa rozprawa z OUN-UPA”

Będąc już ciężko chory, u kresu życia, metropolita, który wcześniej wielokrotnie potępiał zbrodnie, potępił też wprost winnych im banderowców, uznając ich za nieszczęście dla Ukraińców. Chciał dogadać się z Sowietami, co być może doszłoby do skutku, gdyby żył dłużej i cieszył się lepszym zdrowiem. Jednak działalność UPA, która licząc na wybuch III wojny światowej podjęła walkę z Sowietami, znacząco to utrudniała.

Sowieckie służby bezpieczeństwa, wiedząc o wsparciu udzielanym OUN-UPA przez część księży greckokatolickich, potraktowała całą cerkiew, jako poplecznika ukraińskiego nacjonalizmu – obiekt do bezwzględnego zniszczenia. Tym samym Sowieci wymierzali jednocześnie sprawiedliwość ukraińskim zbrodniarzom, których ręce splamiła polska krew – zarówno na Wołyniu, jak i w Małopolsce Wschodniej. Sowieckie organy bezpieczeństwa odegrały zatem mimo woli rolę mścicieli za ukraińskie rzezi na ludności polskiej.

Sowietom nie udało się jednak w pełni wytępić ruchu nacjonalistycznego, który obecnie na Ukrainie już otwarcie przeżywa swój renesans. Budzi tym przerażenie u wielu pochodzących z kresowych rodzin Polaków, których przodkowie zostali bestialsko pomordowani przez banderowców.

Link

Okładka Śmierć Banderowcom. Krwawa rozprawa z OUN-UPA

Materiał Wydawnictwa Replika
Czytaj także