Nie jest to typowa lektura naukowa badającą losy polskiej emigracji po wybuchu II wojny światowej. Pozycję tę bardziej należy klasyfikować jako interesujący i cenny zapis osobistych historii, które rozpatrywane wspólnie pozwalają odkodować rzeczywistość dawno minioną, a która, poprzez wywiady takie jak ten, nie zostanie zapomniana.
Rozmowa ukazała się nakładem Wydawnictwa Werset. Składa się on z sześciu części merytorycznych, poprzedzonych przedsłowiem autorstwa prof. Macieja Jońcy i kończących się epilogiem, wykazem cytowanej literatury indeksem osób i miejscowości, a także notą redakcyjną. Nie jest to wywiad zbyt obszerny (łączna liczba stron nie przekracza stu dziesięciu).
Struktura książki została zaplanowana z dużą starannością – kolejne części wynikają z siebie naturalnie i układają się w klarowną, logiczną całość. Takie poprowadzenie narracji świadczy o dojrzałości autora i jego umiejętności porządkowania złożonych wątków. Od strony formalnej publikacja prezentuje wysoki poziom; trudno znaleźć w niej poważniejsze potknięcia redakcyjne. Cennym uzupełnieniem rozmowy są zamieszczone w książce fotografie – aż trzynaście zdjęć opatrzonych podpisami, które dobrze korespondują z treścią wywiadu i wprowadzają dodatkowy kontekst historyczny.
Publikację rozpoczyna starannie napisane przedsłowie prof. Macieja Jońcy, osadzające lekturę wywiadu w perspektywie historycznej. Nakreśla także główne wątki, które będą poruszane podczas rozmowy, a są to zagadnienia związane przede wszystkim z funkcjonowaniem Polskiego Wydziału Prawa w Oksfordzie, a także życiem prywatnym pani Teresy Romer i jej rodziny. Pierwsza część wywiadu („Prolog”) wskazuje na okoliczności w jakich interlokutorka znalazła się na ww. Wydziale, a także krótkie określenie motywów stojących za jego powstaniem, które następnie dookreślone w części drugiej („Polski Wydział Prawa”). Ten fragment charakteryzuje również m.in. kadrę dydaktyczną, funkcjonowanie administracji Wydziału, procedurę rekrutacyjną, ale też (a może raczej: przede wszystkim) prywatne historie i spostrzeżenia pani Teresy Romer na temat stosunku Anglików do Polskiego Wydziału Prawa w Oksfordzie (i szerzej: sprawy polskiej podczas II wojny światowej), czy podejścia poszczególnych profesorów do prowadzenia zajęć. W trzeciej części („Oksford”) rozmówczyni Michała Lewandowskiego opowiada przede wszystkim o specyfice drugiego kierunku studiów, zacznie różniącego się od Polskiego Wydziału Prawa. Czwarta część („Lata niepokoju, lata nadziei”) skupiają się na rodzicach pani Teresy Romer. Fragment ten odsłania interesujące, mało popularne wątki z okresu II RP, jak np. stosunek władz Japonii do Polski po 1 września 1939 r. czy pomoc polskim uchodźcom żydowskiego pochodzenia w Chinach i Japonii. W piąta część („Rozłąka”) pani Teresa Romer opisuje kilka wątków: 1) rozłąkę z ojcem, Tadeuszem, który najpierw trafił do placówki dyplomatycznej w ZSRR, a był pełnomocnikiem rządu RP na Bliskim Wschodzie, 2) swój pobyt w Republice Południowej Afryki, 3) relacje ojca z gen. Władysławem Sikorskim. Szósta i kolejna część rozmowy („Rodzina” i „Życie na walizkach”) ma wymiar znacznie bardziej personalny niż poprzednie i traktuje o początkach kariery politycznej ojca pani Teresy Romer, Tadeusza, rodzinnych pamiątkach, etymologii nazwiska, a także o częstych zmianach miejsca zamieszkania wynikających z pracy ojca. Część ostatnia („Epilog”), podsumowująca całą rozmowę, dotyczy ogólnych wniosków z bogatego w ekstraordynaryjne wydarzenia życia pani Teresy Romer.
Należy ocenić, że treść wywiadu pt. „Czuję się uprzywilejowana” jest wartościową i interesującą lekturą, przede wszystkich dla osób zainteresowanych losami polskiej emigracji w okresie II RP i później, ale też dla każdego pasjonata historii w ogólności. Stanowi również ważny głos w dyskusji ma temat stosunku obcokrajowców wobec Polaków w trakcie II wojny światowej. Widoczna jest duża praca poprzedzająca sam wywiad. Zadawane pytania są bowiem trafne, należycie rozbudowane i pozwalają rozmówczyni szeroko wyeksponować poszczególne zagadnienia. Nie ma on też charakteru sztywnego, w którym każdy element z góry byłby zaplanowany. Wręcz przeciwnie, Michał Lewandowski, posługując się pytaniami szczegółowymi, z dużym wyczuciem eksploruje nieprzewidziane pierwotnie wątki, zachowując równocześnie ustrukturyzowaną formę wywiadu. Autor wyznaczył sobie zadanie trudne, ponieważ z wykształcenia nie jest dziennikarzem, tym bardziej więc należy docenić jego chęć poszerzenia horyzontów intelektualnych i „zanurzenie się” w te arkana wiedzy.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
