Mimo że introwertycy mogą stanowić nawet połowę populacji, dla wielu ludzi pozostają zagadką. Zazwyczaj odbierani są jako osoby wycofane, ciche, a nawet mrukliwe czy aspołeczne. Często sami o sobie mówią, że mają trudności z wystąpieniami publicznymi, nie potrafią kierować zespołem, nie nadają się do związków. Tymczasem badania pokazują coś zupełnie innego: introwertycy są doskonałymi liderami, potrafią nawiązywać głębokie relacje, z powodzeniem zarządzają dużymi projektami i są bardzo kreatywni.
Wychodząc naprzeciw stereotypom, Holley Gerth w swojej książce szczegółowo wyjaśnia, jak osoby introwertyczne funkcjonują na poziomie neurobiologicznym, psychologicznym i duchowym. Udowadnia, że nie muszą one naśladować ekstrawertyków, aby osiągnąć życiowy sukces, mieć przyjaciół i oddziaływać na innych. Zamiast tego zachęca ich, by odkrywali, kim stworzył ich Bóg, na czym polega ich unikalność i jak mogą się rozwijać jako introwertycy. Wykorzystując swoją wiedzę i sprawdzone narzędzia psychologiczne, Holley pomaga im pokonać lęki i skupić się na mocnych stronach, aby mogli odważnie oferować światu swoje zdolności, które tylko oni mogą mu dać.
Holley Gerth – autorka bestsellerów „Wall Street Journal”, terapeutka i doradczyni w zakresie zdrowia psychicznego, współprowadząca podcast More Than Small Talk. W Polsce ukazała się jej książka Czego potrzebuje twoje serce w chwilach niepokoju?
Książka Introwertyk potrzebny od zaraz. Dlaczego jesteś niezbędny dla świata dostępna jest na stronie Wydawnictwa M.
Fragment książki Introwertyk potrzebny od zaraz:
Znaczące relacje
Jak wynika z przeprowadzonej przeze mnie ankiety, niezręczne momenty wydają się częstym doświadczeniem osób o skłonnościach introwertycznych. Czy jednak niezręczność jest rzeczywiście czymś tak strasznym, jak się wydaje? A może sprawia, że stajemy się bardziej wiarygodni? (…)
Osoby introwertyczne mogą odczuwać obawę przed publicznym wypowiadaniem się, wynikającą z aktywności innych obszarów mózgu (dłuższych i bardziej złożonych szlaków mózgowych). Pamiętajmy jednak, że introwertycy nie myślą wolniej, oni myślą głębiej. Skłonność do samokrytyki objawiająca się w momencie, kiedy nie potrafimy znaleźć właściwych słów, zwiększa jedynie poziom naszego lęku. Powoduje to określoną reakcję mózgu przypominającą pociągnięcie za hamulec bezpieczeństwa. Nie jesteśmy w stanie myśleć o niczym innym. Czas, którego potrzebujemy na przetworzenie wrażeń, jest czymś zupełnie naturalnym.
Introwertycy reagują wolniej, ponieważ wolą słuchać, niż mówić (co stanowi prawdziwą pokusę dla ekstrawertyków). Dale Carnegie, autor książki Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi, która przez niemal sto lat utrzymywała się na liście bestsellerów, napisał: „Można zdobyć więcej przyjaciół w ciągu dwóch miesięcy, po prostu interesując się innymi ludźmi, niż w ciągu dwóch lat, próbując zainteresować innych ludzi sobą”.
Tak, to prawda, osoby rozmowne bardziej przyciągają uwagę, ale ci, którzy potrafią uważnie słuchać, budzą zaufanie, sympatię i tworzą trwałe relacje.
W ostatnim odcinku swojej kultowej audycji Oprah Winfrey powiedziała: „Przeprowadziłam rozmowy z niemal 30 tysiącami osób. Wszyscy oni mieli jedną wspólną cechę: szukali dla siebie potwierdzenia (…). Chcieli wiedzieć: Czy mnie widzisz? Czy mnie słyszysz? Czy to, co mówię, coś dla ciebie znaczy?”. Oprah stała się sławna nie dlatego, że dużo mówiła, ale dlatego, że potrafiła słuchać innych.
Z biologicznego punktu widzenia uczucie zakłopotania łączy się często z innym, bardziej „atrakcyjnym” doświadczeniem, a mianowicie podekscytowaniem. Oba wywołują reakcję typu „walcz albo uciekaj”, powodują szybsze bicie serca, uwalnianie kortyzolu i przygotowują organizm do działania. Mogą również prowadzić do występowania rumieńców, drżenia i pocenia się.
Kiedy jednak spoglądamy na te reakcje nie w kategoriach lęku, ale przez pryzmat oczekiwania lub zaangażowania, nasza efektywność i pewność siebie wzrastają w sposób znaczący. Dziennikarka Olga Khazan twierdzi, że „jedyna różnica polega na tym, iż podekscytowanie jest emocją pozytywną, skoncentrowaną na szczęśliwym rozwoju wypadków”.
Czy jednak wmawianie sobie, że czujemy się podekscytowani, w momencie kiedy odczuwamy jedynie zdenerwowanie, nie jest pewnego rodzaju wymuszeniem? To prawda, jednakże badania wykazały, że takie działanie jest naprawdę skuteczne i pomaga nam w taki czy inny sposób
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
