ŚwiatList 500 naukowców: Kryzys klimatyczny nie istnieje

List 500 naukowców: Kryzys klimatyczny nie istnieje

Antonio Guterres
Antonio Guterres / Źródło: PAP/EPA / PETER FOLEY
Dodano 344
Grupa 500 naukowców z całego świata wystosowała list do sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa oraz sekretarza wykonawczego Konwencji Narodów Zjednoczonych ds. zmian klimatycznych Patrici Espinosa Cantellano. Przekonują w nim, że zjawisko zwane "kryzysem klimatycznym" nie istnieje.

Datowany na 24 września list powstał z inicjatywy Guusa Berkhouta, geofizyka, emerytowanego profesora Uniwersytetu w Hadze. W liście czytamy, że "obecna polityka niepotrzebnie osłabia system gospodarczy, zagrażając życiu w krajach, którym odmawia się dostępu do stałej i taniej energii elektrycznej".

"Wzywamy do przestrzegania polityki klimatycznej bazującej na solidnej nauce, realizmie gospodarczym i prawdziwej trosce o tych, w których uderza kosztowna, niepotrzebna i nieskuteczna obecna polityka" – czytamy.

Naukowcy przedstawiają kluczowe tezy z punktu widzenia tego tematu. Podkreślają, że zarówno czynniki naturalne, jak i antropogeniczne powodują ocieplenie. Wskazują, że globalne ocieplenie jest znacznie wolniejsze niż przewidywano. Ich zdaniem, polityka klimatyczna opiera się na wadliwych modelach. W dokumencie wskazano też, że dwutlenek węgla nie jest zanieczyszczeniem, a jest niezbędny do wszelkiego życia na Ziemi. Sygnatariusze listu podkreślają, że globalne ocieplenie nie zwiększyło ilości klęsk żywiołowych. "Polityka musi szanować realia naukowe i ekonomiczne. Nie ma sytuacji kryzysowej. Dlatego też nie ma powodu do paniki oraz podnoszenia alarmu. Zdecydowanie sprzeciwiamy się proponowanej, jako cel do 2050 r., szkodliwej i nierealistycznej polityce dążącej do zerowej emisji CO2. Jeśli pojawią się lepsze rozwiązania, a na pewno się pojawią, to mamy wystarczająco dużo czasu na refleksję i dostosowanie się. Celem polityki międzynarodowej powinno być zapewnienie dostępu do niezawodnej i niedrogiej energii elektrycznej przez cały czas i na całym świecie" – czytamy.

Sygnatariusze poprosili o umieszczenie ich Deklaracji w porządku dziennym kolejnej sesji ONZ w Nowym Jorku, oraz zaprosili do rzetelnej naukowej debaty.

Pod listem podpisało się 500 naukowców, głównie pochądzących z Europy. Wśród nich znajdują się jednak także uczeni ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Australii i RPA.

/ Źródło: washingtontimes.com, stopwiatrakom.eu, pch24.pl
/ api

Czytaj także

 344
  • Bejrolot IP
    Jacy to naukowcy są sygnatariuszami tego listu z ramienia Polski?

    "Jeśli jednak chodzi o polską reprezentację, to tymi prominentnymi specjalistami zapraszającymi do rzetelnej naukowej debaty o klimacie są… tylko trzej związkowcy związani z węglem i górnictwem.

    Konkretnie chodzi o Dominika Kolorza, przewodniczącego śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”, Jarosława Grzesika, szefa Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarności” oraz Marka Boińskiego, przewodniczącego Krajowej Sekcji Energetyki.

    Przeczytaj też: PAN murem za młodzieżą w sprawie klimatu

    Nie wiem, być może „Solidarność” dorobiła się już jakichś rzetelnych analiz na temat kryzysu klimatycznego, ale nigdy się tym nie chwaliła. A jeśli z Polski mamy takich delegatów, to i reszty podpisów i całego tego listu nie da się traktować serio.

    Prawdziwi naukowcy tymczasem apelują, by podjąć jak najszybsze działania, które ograniczą emisję gazów cieplarnianych przez człowieka i wyhamują degradację ekosystemów. Własny zespół ds. kryzysu klimatycznego powołał np. Uniwersytet Warszawski. To jednak lepsze źródło danych o środowisku niż górnicza „Solidarność”.

    Czyli 3 panów na ciepłych posadkach w spółkach węglowych do których pensji dopłacamy 10 mld rocznie.
    Dodaj odpowiedź 1 1
      Odpowiedzi: 0
    • rybsw IP
      Grupa tych 500 naukowców jedynie w 12-13% składa się z ludzi, którzy przeprowadzali jakiekolwiek badania klimatyczne, pozostali to między innymi prawnik, ekonomista, specjaliści od zarządzania i rozwoju biznesu, specjalista ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego, psychoanalityk, architekt, polityk, przedsiębiorcy, dziennikarze, pisarz, pilot, specjalista ds. żywienia zwierząt, filozofowie, byli lub obecni pracownicy branży wydobywczej, przedstawiciele związków zawodowych polskiego sektora elektroenergetyki, konsultant, mówca publiczny, neuropsycholog, archeolog, specjalista ds. budowy tam i zapór, farmakolog.
      Druga sprawa, nie przedstawili absolutnie żadnych dowodów, badań, analiz czy danych na poparcie swoich postulatów. Merytorycznie ten list stoi na poziomie przeciętnego Kowalskiego, który o GO nie potrafi powiedzieć więcej, niż "twór polityczny, lobby zielonych, nawet jak istnieje, to człowiek za nie nie odpowiada, nic nam nie grozi".
      Całą treść listu w połowie składa się z populistycznych ogólników niezwiązanych bezpośrednio z tematem globalnego ocieplenia. W drugiej połowie składa się z kłamstw niezgodnych z obecną widzą naukową, co przy braku jakichkolwiek badań z ich strony daje po prostu gówno nie argumenty.

      Koncern Exxon już od lat 700 XX wieku wiedział o efektach zmian klimatycznych wywołanych przez człowieka.

      https://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/koncern-exxon-juz-w-latach-70-wiedzial-o-skutkach-zmian-klimatycznych,584905.html https://www.energetyka24.com/list-500-naukowcow-negujacych-niebezpieczenstwo-zmian-klimatu-to-bzdura-komentarz
      Dodaj odpowiedź 3 2
        Odpowiedzi: 1
      • rospurek IP
        Czy to przypadek, że największa niechęć do węgla jest w Europie? Niechęć do węgla to ewidentny rasizm!
        Dodaj odpowiedź 8 2
          Odpowiedzi: 0
        • Guest IP
          Jak dobrze poszukacie to znajdzie się i 500 naukowców którzy podpiszą się PiS listem o tym, że ziemia jest płaska. Powodzenia 🙄
          Dodaj odpowiedź 6 7
            Odpowiedzi: 1
          • Racjonalista IP
            Na chlopski rozum, jak CO2 może być gazem cieplarnianym i wisieć 5czy 10km nad głowami, skoro jest dwa razy cięższy od powietrza, w którym jest to raptem niecałe pół procent, rośliny pozytkuja CO2, do wzrostu i życia, czyli są co2, my pozytkujemy rosliny, lub zwierzęta, które jedzą rośliny, czyli jesteśmy Co2. To są fakty, sprawdźcie sami, skoro to czytacie to chyba macie Internet? Malediwy, wyspy które miały już utonąć, a poziom wody spada o ok 25-30cm, Rosja notuje wynurzanie się nowych wysp, USA też to widzą dlatego chcieli Grenlandie, Sahara się pomniejsza A zazielenie planety wzrosło o ok 15% dzięki CO2, co ku**a, te drzewa rosną na 10km wzwyż, żeby czerpać co2? Co2 było już znane 150lat temu, szukali tylko sposobu, bo nie wiedzieli jak na tym zarobić, a dzięki ciemnej masie którą więzy TV, podnoszą nam cena prądu, w której już dawno jest opłata za produkcję aluminium, oraz gigantyczne odszkodowania dla firm obsługujących turbiny wiatrowe, bo muszą je wyłączać w czasie mocniejszych podmuchów, gdyż spali to system, przez skoki napięcia... na prawdę nie wierzcie w te bzdury...
            Dodaj odpowiedź 20 11
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także