ŚwiatZbrojmistrz świata

Zbrojmistrz świata

Myśliwiec F-16 na lotnisku Poznań-Krzesiny podczas uroczystego przekazania samolotów Polskim Siłom Powietrznym (listopad 2016 r.)
Myśliwiec F-16 na lotnisku Poznań-Krzesiny podczas uroczystego przekazania samolotów Polskim Siłom Powietrznym (listopad 2016 r.) / Źródło: fot. WOJCIECH TRACZYK/East News
Dodano 22
Jakub Woziński || Amerykański gigant zbrojeniowy Lockheed Martin ma ostatnio w Polsce prawdziwe złote żniwa. Jego historia pokazuje jednak, że pragnąc zapewnić zbyt na własne usługi, potrafi sięgnąć po wszelkie dostępne środki.

Popsute w czasach prezydentury Donalda Trumpa relacje transatlantyckie sprawiły, że niemiecka armia na początku roku oficjalnie zrezygnowała z zakupu myśliwców F-35. Ich producent, Lockheed Martin, nie wydaje się zakłopotany tym faktem, gdyż wciąż liczy na to, że w ciągu kolejnej dekady uda mu się sprzedać w całej Europie aż 500 sztuk najnowocześniejszego obecnie wielozadaniowego myśliwca. Brytyjczycy pracują wprawdzie nad własną jednostką o nazwie Tempest, a Niemcy we współpracy z Francją i Hiszpanią rozwijają wciąż projekt Future Combat Air System, lecz moment zakończenia ich prac jest wciąż bardzo odległy. Obecnie jedynym produkowanym seryjnie i sprawdzonym myśliwcem piątej generacji pozostaje F-35, dlatego zarząd i właściciele spółki mogą zacierać ręce z powodu niesłabnącego zainteresowania swoim flagowym produktem.

Czytaj także:
Polska supermodelka zatrzymana w USA. Święta spędzi za kratami
Czytaj także:
Budżet obronny USA. Ważne informacje dla Polski

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 51/2019
Więcej możesz przeczytać w 51/2019 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 22
  • Mariusz! IP
    Francuzi mawiają: "głupi jak Belg".
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • smoczysko IP
      Lepsze to niż Leopardy ze złomu! Po co nam czołgi - Chyba tylko do zabawy.
      Dodaj odpowiedź 2 1
        Odpowiedzi: 0
      • Zlosliwy IP
        Samoloty to bron OFENSYWNA.
        Nam bron ofensywna do niczego nie jest potrzebna, bo nie jestesmy w stanie skutecznie zaatakowac ani Rosji, ani Niemiec, Ukrainy, Bialorusi czy Szwecji lub  Austrii. Zreszta nie lezy to w ZADEN sposob w naszym interesie.
        Dlatego nam potrzebna jest bron DEFENSYWNA, ktora moglibysmy skutecznie bronic wlasnego terytorium odstraszajac tym samym sasiadow od ataku.
        Do tego sluzy rozbudowany system rakiet przeciwlotniczych. Ktorego poza kilkoma Patriotami i majacymi pol wieku Strielami nadal nie mamy. Nie potrzebne nam setki samolotow-wystarczy ok 20. Nie potrzebna nam flota-poza kilkoma scigaczami. Potrzebne nam mobilne wojsko, duzo helikopterow szturmowych i baaaardzo duzo nowoczesnych rakiet przeciwlotniczych. A tych trzech rzeczy wlasnie NIE MAMY.
        Dodaj odpowiedź 7 6
          Odpowiedzi: 0
        • IRON MAN IP
          W Polsce od Lockheed Martin rząd kupuje bez przetargu jak by to była polska firma zbrojeniowa.
          Dodaj odpowiedź 5 7
            Odpowiedzi: 0
          • mr.off IP
            Komentarz usuniety przez nidorzeczna CENZURE DoRzeczy wraca na swoje miejsce.
            *

            "Polska zmarnuje 90 proc. potencjału F-35? Generałowie ostrzegają"

            Czy kupimy najdroższe muzeum lotnicze, czy potrzebna jest nam maszyna, która może przełamać obronę przeciwnika – zastanawiają się generałowie piloci.

            MON zapowiedział zakup 32 samolotów 5. generacji, czyli F-32. To jedne z najlepszych maszyn na świecie, a jednocześnie piekielnie drogie – jeden samolot może kosztować ok. 100 mln dolarów, nie licząc infrastruktury, która dla tych maszyn musi powstać. Zdania ekspertów lotnictwa na temat tych planów są podzielone.

            Gen. bryg. pil Tomasz Drewniak, były szef Sił Powietrznych, ekspert Fundacji Stratpoints w rozmowie z "Rzeczpospolitą" tłumaczy różnice pomiędzy samolotem 5. generacji i 4. generacji. - Najogólniej różnica polega na sposobie komunikacji z pilotem. W samolotach 4. generacji czyli F-16 pilot sam zbiera i obrabia informacje, a następnie podejmuje decyzje, w przypadku F-35 to samolot je zbiera i obrabia, a następnie proponuje rozwiązanie - komputer tej maszyny najpewniej wykorzystuje możliwości sztucznej inteligencji - mówi nam gen. Drewniak.

            - Dzisiaj rozmawiamy tylko o zakupie tego samolotu, a to jest błąd. Powinniśmy dążyć do uczestnictwa w programie F-35, czyli móc możliwość korzystać z technologii, które tworzą tę maszynę. Dowódcy, z którymi rozmawiałem wskazywali, że gdy maszyna kosztuje np. 100 mln dolarów, to dodatkowo w „ziemię" czyli infrastrukturę trzeba włożyć 200 mln dolarów. Przykład? Australia tworząc bazę dla F-35 zainwestowała 1,3 mld dolarów australijskich - dodaje w rozmowie z "Rzeczpospolitą" były szef Sił Powietrznych.

            Jego zdaniem nie sztuka kupić maszynę, a nie móc korzystać z jej możliwości. - Aby to było możliwe trzeba zbierać i zasilać samoloty odpowiednią ilością informacji, a bez specjalistycznego centrum dowodzenia nie jest to możliwe. Połączenie z tymi samolotami musi odbywać się z wykorzystaniem szeroko pasmowego łącza HD, aby obraz był przekazywany w czasie rzeczywistym. Bez spełnianie tych warunków wykorzystamy 10-15 proc. możliwości samolotu, i będziemy mieli najdroższe na świecie muzeum lotnictwa - podsumowuje generał Tomasz Drewniak.

            Z kolei gen. bryg. pilot Jan Rajchel, były komendant Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie, ekspert Fundacji Stratpoints i prof. Uniwersytetu Przyrodniczo – Humanistycznego w Siedlcach uważa, że Polska nie jest przygotowana na przyjęcie tych maszyn. Nie mamy bowiem gotowej infrastruktury m.in. dotyczącej dowodzenia, rozpoznania, gromadzenia danych niezbędnych do efektywnego wykorzystanie tej maszyny.

            - W rzeczywistości zostaniemy na łasce sojuszników, którzy będą musieli przekazywać nam pewne dane np. dotyczące rozpoznania - dodaje generała Rajchel w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

            ZRODLO:
            Rzeczpospolita: Polska zmarnuje 90 proc. potencjału F-35? Generałowie ostrzegają https://www.rp.pl/Sluzby-mundurowe/306169988-Polska-zmarnuje-90-proc-potencjalu-F-35-Generalowie-ostrzegaja.html

            *
            "Gry wokół samolotów F-35 "

            Przypomnijmy, że MON zapowiedział zakup 32 samolotów 5. generacji, czyli F-35. Jednak zdania ekspertów lotnictwa na temat tych planów są podzielone.

            Jak pisaliśmy w „Rzeczpospolitej” gen. bryg. pil Tomasz Drewniak, były szef Sił Powietrznych, ekspert Fundacji Stratpoints tłumacząc różnice pomiędzy samolotem 5. generacji i 4. generacji stwierdził, że polega ona na sposobie komunikacji z pilotem. – W samolotach 4. generacji czyli F-16 pilot sam zbiera i obrabia informacje, a następnie podejmuje decyzje, w przypadku F-35 to samolot je zbiera i obrabia, a następnie proponuje rozwiązanie - komputer tej maszyny najpewniej wykorzystuje możliwości sztucznej inteligencji - mówi nam gen. Drewniak.

            - Dzisiaj rozmawiamy tylko o zakupie tego samolotu, a to jest błąd. Powinniśmy dążyć do uczestnictwa w programie F-35, czyli móc możliwość korzystać z technologii, które tworzą tę maszynę. Dowódcy, z którymi rozmawiałem wskazywali, że gdy maszyna kosztuje np. 100 mln dolarów, to dodatkowo w „ziemię" czyli infrastrukturę trzeba włożyć 200 mln dolarów. Przykład? Australia tworząc bazę dla F-35 zainwestowała 1,3 mld dolarów australijskich – stwierdził były szef Sił Powietrznych.

            Jego zdaniem nie sztuka kupić maszynę, a nie móc korzystać z jej możliwości. - Aby to było możliwe trzeba zbierać i zasilać samoloty odpowiednią ilością informacji, a bez specjalistycznego centrum dowodzenia nie jest to możliwe. Połączenie z tymi samolotami musi odbywać się z wykorzystaniem szeroko pasmowego łącza HD, aby obraz był przekazywany w czasie rzeczywistym. Bez spełnianie tych warunków wykorzystamy 10-15 proc. możliwości samolotu, i będziemy mieli najdroższe na świecie muzeum lotnictwa - podsumowuje generał Tomasz Drewniak.

            Dzisiaj nie mamy odpowiedzi na pytania kto i w jaki sposób zbuduje ten system i ile będzie on kosztował. Ciągle otwarte jest też pytanie ile za te maszyny zapłacimy. Warto przypomnieć, że Belgowie za 34 samoloty zapłacą 4 mld euro, czyli ponad 17 mld zł. Do tej kwoty trzeba jednak zarezerwować środki przeznaczone na eksploatację samolotów – teraz godzin lotu takiej maszyny kosztuje ok. 40 tys. dol. Nie można też zapominać o wydatkach na szkolenie pilotów, a wykształcenie jednego to koszt kilku milionów dolarów.

            Pojawiają się też inne pytania na które nie znany odpowiedzi. Wątpliwości mnożyli m.in. uczestnicy jednego z paneli zorganizowanych w trakcie Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego (MSPO) w Kielcach przez portal Defence24. Wprawdzie prof. Hubert Królikowski, Dyrektor Departamentu Analiz Obronnych w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów stwierdził, że jeśli w Polsce pojawią się F-35 to nasze zdolności będą znacznie większe i będą krokiem w przełamywaniu systemów antydostępowych A2/AD. Jednak dzisiaj nikt nie daje gwarancji, że maszyny te będą posiadały takie zdolności.

            Płk pilot Piotr Łukaszewicz, reprezentujący koncern Northrop Grumman wciąż wyzwaniem pozostaje zrozumienie czym jest ten system i jakie są potrzeby szkoleniowe. Przypomina, że samo wysłania przez MON do Amerykanów zapytania ofertowego dotyczącego F-35 nie oznaczy, że „będziemy mieli zdolności operacyjne już następnego dnia”. - Wszystko zależy od szkolenia pilotów i tego w co ten samolot wyposażymy.

            Łukaszewicz mówiąc o budowaniu zdolności do przełamywania stref antydostępowych wspomniał, że pierwszym krokiem powinno być dozbrojenie na razie samolotów F-16 w pociski przeciwradiolokacyjne AARGM. Uczestnicy panelu przypomnieli, że zgodnie z Planem Modernizacji Technicznej MON podjął decyzję o ich zakupie. Takie uzbrojenie może być używane z innymi środkami rażenia m.in. JASSM i NSM.

            Dzisiaj jednak nie wiemy kiedy takie pociski trafią na wyposażenie polskich jastrzębi, a także czy zostaną zarezerwowane dla F-35.
            (...)

            ZRODLO:
            Rzeczpospolita: Gry wokół samolotów F-35
            https://www.rp.pl/Analizy/309059948-Gry-wokol-samolotow-F-35.html
            Dodaj odpowiedź 7 1
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także