Moskiewski sąd rozpatrzył we wtorek sprawę Aleksieja Nawalnego i nakazał, by wyrok trzech i pół roku w zawieszeniu wobec opozycjonisty z 2014 roku, zamienić na bezwzględne wykonanie kary, a więc pozbawienie wolności. Nawalny ma być osadzony w kolonii o zwykłym reżimie na 2 lata i 8 miesięcy. Jego obrońcy już zapowiedzieli odwołanie od wyroku sądu.
Głos w sprawie zabrała kanclerz Niemiec Angela Merkel. Jej zdaniem, wyrok w sprawie Nawalnego jest "daleki od jakichkolwiek norm prawa".
"Nawalny musi zostać natychmiast zwolniony. Przemoc wobec pokojowych demonstrantów musi się skończyć" – napisał na Twitterze rzecznik Angeli Merkel, cytując jej słowa.
W 2014 roku Aleksiej Nawalny został skazany na 3,5 roku kolonii karnej w zawieszeniu za domniemaną defraudację funduszy francuskiej firmy Yves Rocher. Współoskarżonym był jego brat Oleg Nawalny, któremu sąd nie zawiesił wykonania kary i który odbył wyrok w kolonii karnej.
Czytaj też:
Gorąco w Rosji po wyroku ws. Nawalnego. Brutalne akcje policjiCzytaj też:
"To przestroga dla Polski". Nitras w swoim stylu skomentował wyrok ws. Nawalnego
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
