Alarm bombowy i przymusowe lądowanie. Samolot leciał do Polski

Alarm bombowy i przymusowe lądowanie. Samolot leciał do Polski

Dodano: 
Samolot linii Ryanair, zdjęcie ilustracyjne
Samolot linii Ryanair, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Flickr / Jeroen Stroes Aviation Photography / CC BY 2.0
Samolot linii Ryanair z Dublina do Krakowa lądował awaryjnie w Berlinie. Jak donoszą media, powodem było zagrożenie bombowe.

Do zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem. Na wysokości Brandenburgii samolot Boeing 737 skręcił nagle o 180 stopni na zachód, a następnie po kolejnym zakręcie skierował się na lotnisko w Berlinie.

"Samolot Ryanair, który wylądował awaryjnie, zgłosił awarię lotniczą i dlatego natychmiast otrzymał pozwolenie na lądowanie na lotnisku BER" – powiedział w niedzielę wieczorem rzecznik lotniska Jan-Peter Haack. Na miejsce przybyła policja federalna i straż pożarna.

Na pokładzie 160 osób

160 pasażerów musiało opuścić samolot, a policja federalna szukała podejrzanego przedmiotu na pokładzie samolotu.

Środki bezpieczeństwa obowiązywały do poniedziałku rano. Następnie przeszukanie zostało zakończone. Niczego nie znaleziono – poinformował rano rzecznik lotniska.

O godz. 03.46 pasażerom udostępniono samolot zastępczy, aby mogli kontynuować podróż do Polski.

Wymuszone lądowanie w Mińsku

W niedzielę 23 maja białoruskie służby wymusiły awaryjnie lądowanie samolotu linii Ryanair (lecącego z Aten do Wilna) w Mińsku. Na pokładzie maszyny znajdował się znany białoruski opozycjonista Roman Protasiewicz, który został zatrzymany po lądowaniu.

Stanowisko wobec działań reżimu Łukaszenki zajęli najważniejsi politycy w Polsce. Prezydent Andrzej Duda wskazał, że incydent na mińskim lotnisku jest kolejnym przykładem złamania przez Białoruś prawa międzynarodowego. Z kolei premier Mateusz Morawiecki ocenił, że działania Mińska to "bezprecedensowy akt terroryzmu państwowego".

Również białoruska opozycja jest pewna, że za zawróceniem samolotu i zmuszeniem pilotów do lądowania stoją białoruskie służby. „Białoruś zajęła samolot, naraziła pasażerów na niebezpieczeństwo, aby stłumić przeciwnika” – komentuje sytuację Franak Viacorka, doradca białoruskiej opozycjonistki Swietłany Cichanouskiej.

Czytaj też:
Polska znika z niemieckiej listy obszarów ryzyka epidemicznego
Czytaj też:
Uprowadzenie samolotu w Mińsku. Stoltenberg: Trudno uwierzyć, że Rosja nie była zaangażowana
Czytaj też:
"Spotkanie przepełnione emocjami". Wiceszef MSZ rozmawiał z rodzicami Protasiewicza

Źródło: Bild Zeitung
Czytaj także