Skandal w Holandii. Wielki wyciek danych osób testowanych na obecność COVID

Skandal w Holandii. Wielki wyciek danych osób testowanych na obecność COVID

Dodano: 
Premier Holandii Mark Rutte
Premier Holandii Mark Rutte Źródło: PAP/EPA
Firma Testcoronanu została wykluczona z rządowego programu testów po tym, jak przez jej słabe zabezpieczenia doszło do wycieku danych 60 tys. osób, które poddały się testowi na obecność koronawirusa.

O zdarzeniu informuje w niedzielę portal RTL Nieuws. Według dziennikarzy poprzez słabe zabezpieczenia w firmie, która zajmowała się wykonywaniem testów na obecność koronawirusa nie tylko wyciekły dane, ale jednocześnie zaistniała możliwość spreparowania negatywnego wyniku testu. Holenderski Urząd Ochrony Danych (AP) nakazał firmie natychmiastowe zaprzestanie działalności.

Jak informuje AP, firma będzie mogła wznowić działalność dopiero wtedy, gdy zagwarantuje, że jej system jest "bezpieczny i niezawodny". Urząd wskazuje na poważne naruszenie bezpieczeństwa danych i domaga się również wyjaśnień od rządu.

"Głęboko żałujemy, że nasz system okazał się niewystarczająco bezpieczny. Przepraszamy za to i podejmiemy wszelkie środki, by zapobiec takim incydentom w przyszłości" – głosi oświadczenie firmy. Testcoronanu wyłączyło swoją stronę internetową, by powstrzymać dalszy wyciek danych. Wszystkie lokalizacje firmy zostały zamknięte z powodu "nieprzewidzianych okoliczności".

"To był błąd". Premier Holandii przeprasza

Premier Holandii Mark Rutte przeprosił niedawno za zbyt wczesne zniesienie pod koniec czerwca większości obostrzeń.

Podczas spotkania z dziennikarzami premier Holandii Mark Rutte przepraszał za zbytni optymizm, jaki on i minister zdrowia Hugo de Jonge prezentowali podczas konferencji prasowej dwa tygodnie temu, informując o zniesieniu ograniczeń.

– To nie była dobra konferencja prasowa z naszej strony – mówił Rutte. De Jonge powiedział natomiast, że "to, co wydawało się wówczas uzasadnione, okazało się błędem w ocenie".


Polska Do Rzeczy

Aby oglądać ten i kolejne odcinki programu wystarczy wybrać jedną ze specjalnych cyfrowych ofert.
Przygotowaliśmy dla Państwa ofertę miesięczną z autoodnowieniem oraz oferty czasowe, z dodatkowymi prezentami do czytania.
Subskrybenci, którzy mają obecnie aktywną dowolną ofertę cyfrową mają w ramach tej subskrypcji możliwość obejrzenia programu.


Oprócz możliwości oglądania programu wraz wykupioną subskrypcją otrzymacie Państwo dostęp do wydań tygodnika "Do Rzeczy" i czytania ich w formatach PDF,
MOBI, EPUB oraz bezpośrednio na naszej stronie. Ci z Państwa, którzy wybiorą ofertę pakietową z miesięcznikiem "Historia Do Rzeczy" otrzymają
również możliwość pobrania go w formacie pliku PDF. Ale to nie wszystko.


Wraz z wybraniem subskrypcji cyfrowej otrzymujecie Państwo możliwość czytania na dorzeczy.pl dodatkowych artykułów naszych autorów:


Pawła Lisickiego ("Na pierwszy dzień tygodnia"),
Rafała A. Ziemkiewicza („Subotnik Ziemkiewicza"),
Piotra Gabryela („Siłą Rzeczy”),
Kamili Baranowskiej,
Małgorzaty Wołczyk („Margarita na sobotę"),
Marka Jana Chodakiewicza („Cyfrowa onuca"),
Łukasza Warzechy ("Konstytucja wolności"),
Macieja Pieczyńskiego ("Jak nas piszą na Wschodzie"),
Piotra Zychowicza, Tomasza Rowińskiego, Jacka Przybylskiego, Wojciecha Golonki i innych.


Zachęcamy do sprawdzenia naszych ofert na stronie:
subskrypcja.dorzeczy.pl


Dziękujemy, że jesteście Państwo z nami!

Mamy nadzieję, że Ci z Państwa, którzy jeszcze nie skorzystali z naszej oferty dołączą do grona
naszych stałych Czytelników.


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: PAP
Czytaj także