Stacja CNN powołująca się na dowództwo amerykańskich sił wojskowych na Pacyfiku informuje, że pocisk został wystrzelony ok. 35 kilometrów od lotniska Pukchang na zachodzie kraju i eksplodował kilka minut po starcie.
Działania Pjongjangu spotkały się z natychmiastową reakcją Korei Południowej, która określiła je jako prowokacyjne i naruszające rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ, a także stanowiące poważne zagrożenie dla pokoju i bezpieczeństwa na świecie. Test rakiety balistycznej skrytykowała także Japonia, a Chiny miały zażądać od Korei Północnej wstrzymania prób nuklearnych, pod groźbą nałożenia sankcji.
Głos w sprawie zajął także prezydent USA Donald Trump. „Korea Północna zlekceważyła prośby Chin oraz ich szanowanego prezydenta, decydując się na kolejne, chociaż nieskuteczne wystrzelenie pocisku" – napisał na Twitterze amerykański przywódca.