Alarm na Ukrainie. "Mogą rozpocząć atak w każdym momencie"

Alarm na Ukrainie. "Mogą rozpocząć atak w każdym momencie"

Dodano: 3
Rosyjskie ataki na Kijów, zdjęcie ilustracyjne
Rosyjskie ataki na Kijów, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / SERGEY SHESTAK
Doradca szefa MSW Ukrainy Wadim Danisenko ostrzega przed kolejnym atakiem ze strony Rosji. – Mogą rozpocząć atak rakietowy w każdym momencie – podkreśla.

W rozmowie z telewizją Espreso, doradca szefa MSW Ukrainy Wadim Danisenko, ostrzega przed kolejnym zmasowanym atakiem ze strony sił rosyjskich.

Według Danisenki, może do niego dojść dzisiaj lub jutro. – W poprzednich tygodniach wiedzieliśmy, że Rosjanie potrzebują od 7 do 14 dni na przygotowanie zmasowanego uderzenia. Od dziś musimy być gotowi, że mogą rozpocząć atak rakietowy w każdym momencie – tłumaczył.

Jak podkreślił doradca MSW Ukrainy, obywatele powinni być w stanie gotowości. Danisenki zaapelował, aby nie ignorować alarmów przeciwlotniczych, przygotować sobie zapas wody i naładowane telefony.

Rosja ostrzeliwuje Ukrainę

23 listopada Rosja po raz kolejny przeprowadziła zmasowany atak rakietowy na Ukrainę. Według policji, 10 osób, w tym dwoje dzieci, padło ofiarą ostrzału rakietowego. Kolejne 52 osoby zostały ranne.

Uszkodzone zostały budynki mieszkalne, elektrociepłownie, TPP i podstacje w obwodach kijowskim, winnickim, lwowskim i zaporoskim. Obrona powietrzna zniszczyła 5 dronów i 51 z prawie 70 pocisków wystrzelonych przez wojska rosyjskie.

Wiele regionów pozostało bez prądu, wody, ogrzewania i komunikacji. Najgorsza sytuacja miała miejsce w obwodzie kijowskim i odeskim.

W związku z uszkodzeniami obiektów energetycznych wystąpiły niedobory energii elektrycznej, w wyniku czego w wielu regionach wprowadzono awaryjne przerwy w dostawie prądu.

Media: Ukraina przygotowała operację zajęcia Krymu

Tymczasem "The Economist" podaje, że Kijów chciały do końca przyszłego roku Ukraina odbić okupowany Krym.

Brytyjski tygodnik cytuje słowa byłego dowódcy sił powietrznodesantowych Ukrainy, generała Mychajło Zabrodskiego, który powiedział, że "operacja zwrotu Krymu jest nie tylko możliwa, lecz została zaplanowana do 2023 roku".

– Gdybyśmy publikowali nasze plany w mediach i telewizji, niczego byśmy nie osiągnęli – dodał ukraiński generał, nie podając więcej szczegółów. "The Economist" ocenia, że próba odzyskania Krymu przez Ukrainę byłaby "krwawa i trudna", a na wsparciu Zachodu "trudno polegać".

Czytaj też:
Kaczyński: Nie ma gwarancji, że Niemcy zdecydują się strzelać do rosyjskich rakiet
Czytaj też:
Zaskakująca sytuacja w rosyjskiej TV: Można się dogadać z Polakami

Źródło: espreso.tv
 3
Czytaj także