Szojgu przeprowadził inspekcję wojsk w rejonie linii frontu

Szojgu przeprowadził inspekcję wojsk w rejonie linii frontu

Dodano: 
Siergiej Szojgu, minister obrony Federacji Rosyjskiej
Siergiej Szojgu, minister obrony Federacji Rosyjskiej Źródło: Wikimedia Commons
Minister obrony Rosji generał Siergiej Szojgu dokonał inspekcji zgrupowania wojsk na Ukrainie. Wcześniej główne dowództwo odwiedził Putin.

"Szojgu odwiedził Południowy Okręg Wojskowy i dokonał inspekcji wojsk w rejonie operacji specjalnej" – poinformowało w niedzielę rosyjskie Ministerstwo Obrony, cytowane przez agencję TASS.

Szojgu na okupowanym terytorium Ukrainy

"Minister obrony obleciał rejony rozmieszczenia wojsk i sprawdził pozycje rosyjskich jednostek na linii frontu" – czytamy w komunikacie. Według rosyjskiej agencji Szojgu podczas rozmowy z dowódcami miał zwracać szczególną uwagę na kwestie związane z zaopatrzeniem wojsk, warunki zakwaterowania personelu w terenie oraz pracę jednostek medycznych i logistycznych. Miał też rozmawiać ze służącymi na pierwszej linii frontu "specjalnej operacji wojskowej".

W mediach społecznościowych opublikowano nagranie, na którym widać, jak Szojgu wsiada do śmigłowca i wraz z wojskowymi dokonuje inspekcji rosyjskich linii.

Putin spotkał się z dowódcami

Z kolei w piątek prezydent Władimir Putin odwiedził wspólne dowództwo sił zbrojnych biorących udział w "specjalnej operacji wojskowej". Kreml poinformował, że Putin "pracował w kwaterze głównej przez cały dzień".

– Putin spędził piątek w kwaterze głównej grupy zadaniowej – potwierdził agencji Interfax rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Na stronach Kremla pojawiło się nagranie, przedstawiające, jak rosyjski prezydent pyta najwyższych dowódców wojskowych, jak ich zdaniem powinna przebiegać dalsza kampania na Ukrainie.

Gierasimow miał zginąć?

O wojnie na Ukrainie piszą w niedzielę także amerykańskie media. Według "New York Times" ukraińskie siły zbrojne zamierzały zlikwidować rosyjskiego szefa sztabu generalnego Walerija Gierasimowa.

Źródła, na które powołuje się "NYT", nie są wymienione z nazwiska. Do zabicia rosyjskiego generała miało dojść w trakcie jego wizyty w strefie objętej działaniami wojennymi w Donbasie.

Według relacji "NYT" amerykańscy urzędnicy mieli pozyskać informację, że generał Gierasimow wybiera się w kwietniu na linię frontu. Amerykanie podjęli decyzję, żeby nie przekazywać tej informacji stronie ukraińskiej właśnie z uwagi na ewentualny zamach, co mogłoby prowadzić do dalszej eskalacji konfliktu.

Ukraińcy mieli się jednak dowiedzieć o planach Gierasimowa, w związku z czym Waszyngton skierował do Kijowa prośbę o nieprzeprowadzanie ataku w miejscu, w którym rosyjski szef sztabu ma wizytować zgrupowanie rosyjskich wojsk.

"Powiedzieliśmy im, żeby tego nie robili - powiedział wysoki rangą urzędnik amerykański. Wiadomość przyszła za późno. Ukraińscy wojskowi powiedzieli Amerykanom, że przeprowadzili już atak na pozycję generała. W uderzeniu zginęły dziesiątki Rosjan" – twierdzi "New York Times", "jednak generała nie było wśród nich" – dodaje.

Czytaj też:
Media: Szojgu przedstawił cyniczne uzasadnienie ataków na Ukrainę
Czytaj też:
Moskwa nie wciągnie wojsk Białorusi w wojnę? Ekspert: Cztery czynniki

Źródło: TASS/ New York Times / rp.pl / The Moscow Times /Reuters
Czytaj także