Komentując wypowiedź ukraińskiego ministra spraw zagranicznych Dmytro Kułeby na temat znaczenia "formuły pokojowej" proponowanej przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Zacharowa stwierdziła, że "niestety jest to kolejna próba wprowadzenia w błąd społeczności międzynarodowej i własnego narodu przez ukraińskie władze".
– Tak zwana "formuła pokojowa" Zełenskiego nie ma nic wspólnego z pokojem. To tylko lista ultimatum, żądań wobec Rosji, które są oderwane od rzeczywistości – przekonywała Zacharowa, dodając, że władze w Kijowie żądają wycofania sił rosyjskich ze wszystkich okupowanych terytoriów Ukrainy, także z Krymu, oraz wypłacenia przez Kreml reparacji.
– Wielokrotnie podkreślaliśmy, że jesteśmy otwarci na naprawdę poważne propozycje z Zachodu i Ukrainy w sprawie znalezienia politycznego i dyplomatycznego rozwiązania kryzysu, ale nie przyjmiemy języka ultimatum – podkreśliła.
Zacharowa: Ukraina jest narzędziem USA i NATO w walce z Rosją
Jej zdaniem "dla zapewnienia trwałego pokoju należy domagać się zaprzestania dostarczania broni i najemników na Ukrainę, zakończenia działań wojennych, przywrócenia Ukrainie neutralności i wzięcia pod uwagę nowej sytuacji terytorialnej, która wynika z prawa narodów do samostanowienia".
– Ponadto konieczna jest demilitaryzacja i denazyfikacja Ukrainy, wyeliminowanie wszelkich zagrożeń płynących z jej terytorium oraz jej status nieatomowy – mówiła Zacharowa. Według niej "reżim w Kijowie od dawna stał się narzędziem używanym przez USA i NATO w walce z Rosją". – Oni w ogóle nie są zainteresowani znalezieniem pokojowego rozwiązania kwestii ukraińskiej – dodała.
Zaznaczyła, że sekretarz stanu USA Anthony Blinken dał jasno do zrozumienia, że Stany Zjednoczone są zdeterminowane, by dalej dostarczać Ukrainie broń, zamiast angażować się w proces dyplomatyczny z Rosją w celu rozwiązania kryzysu.
Czytaj też:
Ukrainie może zabraknąć amunicji. USA szykują "ostatnią deskę ratunku"
Komentarze