Szwecja: Muzułmanin chciał publicznie spalić Biblię i Torę

Szwecja: Muzułmanin chciał publicznie spalić Biblię i Torę

Dodano: 9
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Źródło: Fotolia
Mężczyzna, który powiedział, że spali Torę i Biblię przed ambasadą Izraela w Sztokholmie, zrezygnował ze swojego planu i zamiast tego zorganizował w sobotę jednoosobową demonstrację przeciwko paleniu świętych ksiąg – poinformowały media.

Powiedział, że jest muzułmaninem i rzucił na ziemię zapalniczkę, którą trzymał w dłoni, mówiąc, że nigdy nie zamierzał palić świętych ksiąg.

Odwołany protest

"Mężczyzna, który ma około 30 lat i otrzymał pozwolenie na udział w proteście od sztokholmskiej policji, powiedział, że takie działanie byłoby sprzeczne z Koranem, muzułmańską świętą księgą” – poinformowała szwedzka agencja informacyjna TT.

Mężczyzna, który mieszka w zachodniej Szwecji, powiedział również, że "nikt nie powinien tego robić".

Izraelscy politycy i zwierzchnicy religijni wezwali szwedzki rząd do powstrzymania protestu i spalenia świętych ksiąg w sobotę po południu przed placówką dyplomatyczną. Prezydent Izraela Izaak Herzog i Światowy Kongres Żydów potępili akcję z wyprzedzeniem, podobnie jak minister spraw zagranicznych Izraela Eli Cohen i naczelny rabin Izraela Icchak Josef."Times of Israel" poinformował, że mężczyzna przybył przed izraelską placówkę dyplomatyczną w sobotę po południu, trzymając w ręku egzemplarz Koranu i mówiąc, że nigdy nie było jego zamiarem palenie żydowskich lub chrześcijańskich świętych ksiąg, a jedynie protest przeciwko niedawnemu spaleniu Koranu.

Szwedzka telewizja publiczna SVT poinformowała, że mężczyzna rzucił zapalniczkę na ziemię i powiedział, że jej nie potrzebuje. –Jestem muzułmaninem, nie palimy (książek). Chcę pokazać, że musimy się nawzajem szanować – powiedział mężczyzna, dodając, że nie miał zamiaru realizować swojego pierwotnego planu.

Krytyka Szwecji

Szwecja spotkała się ostatnio z ostrą krytyką ze strony krajów muzułmańskich za pozwolenie protestującym na palenie Koranu podczas demonstracji antyislamskich.

Mężczyzna, który złożył wniosek o sobotni protest, powiedział, że chce spalić Torę i Biblię przed ambasadą Izraela w odpowiedzi na spalenie Koranu przed meczetem w Sztokholmie w zeszłym miesiącu przez irackiego imigranta.

Prawo do organizowania publicznych demonstracji jest w Szwecji mocne i chronione przez konstytucję. Przepisy dotyczące bluźnierstwa zostały zniesione w latach 70-tych. Policja wydaje zezwolenia w oparciu o to, czy uważa, że zgromadzenie publiczne może odbyć się bez większych zakłóceń lub zagrożeń dla bezpieczeństwa publicznego.

W zeszłym miesiącu iracki imigrant spalił Koran przed meczetem w Sztokholmie podczas muzułmańskiego święta Eid al-Adha, wywołując powszechne potępienie w świecie islamu. Podobny protest skrajnie prawicowego aktywisty odbył się przed ambasadą Turcji na początku tego roku, komplikując tym samym wysiłki Szwecji mające na celu przekonanie Turcji do przystąpienia do NATO.

Czytaj też:
Izraelski osadnik oskarżony o zbezczeszczenie Koranu

Źródło: KAI
Czytaj także