Łukaszenka zażądał od Rosji odszkodowania. "Ludzie nigdy nam tego nie wybaczą"

Łukaszenka zażądał od Rosji odszkodowania. "Ludzie nigdy nam tego nie wybaczą"

Dodano: 
Aleksandr Łukaszenka i Władimir Putin
Aleksandr Łukaszenka i Władimir Putin Źródło: PAP/EPA / SPUTNIK POOL
Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka zażądał od Rosji odszkodowania za opóźnienie uruchomienia białoruskiej elektrowni jądrowej z winy Moskwy.

Białoruska Elektrownia Jądrowa z dwoma reaktorami WWER-1200 o łącznej mocy 2400 MW zlokalizowana jest w pobliżu miasta Ostrowiec w obwodzie grodzieńskim. Generalnym wykonawcą budowy był rosyjski koncern Rosatom.

Projekt został sfinansowany pożyczką rządu rosyjskiego w wysokości 10 mld dolarów. Elektrownia miała zostać oddana do użytku w 2020 r., ale termin został przesunięty na 2022 r. W efekcie drugi blok energetyczny rozpoczął pracę dopiero w maju 2023 r.

Aleksandr Łukaszenka, ogłaszając zakończenie budowy elektrowni, zaznaczył, że uruchomiono ją w późniejszym terminie z winy Rosji, w związku z czym Moskwa została poproszona o zapłatę odszkodowania. – Zaproponowali nam cenę paliwa jądrowego jak dla swoich stacji i pięcioletni okres gwarancji (na główne komponenty - red.) – powiedział.

Łukaszenka do Rosji: Umowa to umowa

Dyktator wezwał członków rządu odpowiedzialnych za uruchomienie elektrowni jądrowej do poinformowania, czy taka rekompensata ich satysfakcjonuje.

– Nie powinniśmy oczywiście niepotrzebnie obciążać Rosjan: prądu mieliśmy i nadal mamy dość, ale umowa to umowa – stwierdził Łukaszenka. I dodał, że trzeba się dowiedzieć, czy "ustępstwa" ze strony Rosji, w szczególności Rosatomu, są "wystarczające" dla władz białoruskich.

Łukaszenka zwrócił również uwagę, że choć "elektrownia pracuje pełną parą", to Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych w dalszym ciągu "zadaje Rosjanom pewne pytania" dotyczące bezpieczeństwa obiektu.

– Rosatom musi to bardzo dobrze zrozumieć: jesteśmy republiką czarnobylską. W naszym kraju nawet najmniejsza pobłażliwość przy budowie elektrowni jądrowych jest niedopuszczalna. Ludzie nigdy nam tego nie wybaczą. Dlatego mamy tak rygorystyczne wymagania – tłumaczył białoruski przywódca.

Czytaj też:
Węgry podpisały atomową umowę z Białorusią
Czytaj też:
UE nie odważyła się nałożyć sankcji na rosyjską energetykę jądrową


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Moscow Times
Czytaj także