Wpadka Berlusconiego. "Za jego czasów radio było tylko radiem"

Wpadka Berlusconiego. "Za jego czasów radio było tylko radiem"

Dodano: 
Silvio Berlusconi
Silvio Berlusconi Źródło: PAP/EPA / MATTEO BAZZI
Były premier Włoch Silvio Berlusconi podczas wywiadu radiowego zaliczył wpadkę. Lider Forza Italia nie wiedząc, że jest nagrywany oraz że rozmowa jest transmitowana na żywo czytał odpowiedzi na pytania z kartki.

Były premier Włoch Silvio Berlusconi, który prowadzi kampanię wyborczą swojej partii, został zaproszony do Radia 105. Jako, że rozmowa odbywała się w stacji radiowej należącej do założonego przez niego koncernu medialnego, polityk mógł liczyć na specjalne względy.

Berlusconiemu i jego współpracownikom umknął jednak jeden drobny szczegół: nadawca nie transmituje tylko przez radio, ale także za pośrednictwem strony internetowej i sieci społecznościowych. Internauci, którzy śledzili przekaz wideo od razu zorientowali się, że były premier czytał przygotowane wcześniej odpowiedzi.

Jak zauważa la Repubblica, oprócz "uprzejmości" podania pytań i możliwości przygotowania odpowiedzi, były premier mógł liczyć także inną formę specjalnego traktowania: prowadzący audycję Rosario Pellecchia i Tony Severo słuchali w milczeniu jego monologu.

Program z udziałem lidera Forza Italia natychmiast wywołał poruszenie w sieci, a na byłego premiera spadła fala krytyki.

W jego obronie, choć nie bez złośliwości, stanęła deputowana Ruchu Pięciu Gwiazd Patrizia Terzoni. – To nie jego wina, że za jego czasów radio było tylko radiem, a teraz jest transmisja wideo i do tego na żywo! – skomentowała.

Źródło: La Repubblica
Czytaj także