Szef Pentagonu potwierdza nieoficjalne doniesienia. Waszyngton naciska na Kijów

Szef Pentagonu potwierdza nieoficjalne doniesienia. Waszyngton naciska na Kijów

Dodano: 
Szef Pentagonu Lloyd Austin
Szef Pentagonu Lloyd Austin Źródło:PAP/EPA / MICHAEL REYNOLDS
Lloyd Austin potwierdził, że Waszyngton chce, by ataki ukraińskich dronów na rosyjskie rafinerie zostały zakończone. Podał powód.

Szef Pentagonu Lloyd Austin potwierdził nieoficjalne doniesienia medialne, że Waszyngton naciska na Kijów, by wojsko przestało atakować dronami rosyjskie rafinerie. Austin argumentował, że uderzenia te mogą spowodować destabilizację na globalnym rynku energii.

Szef Pentagonu Lloyd Austin przed senacką komisją

Austin odniósł się do ukraińskich uderzeń na rosyjskie rafinerie podczas wysłuchania budżetowego w komisji ds. sił zbrojnych w amerykańskim Kongresie.

– Z pewnością te ataki mogą wywołać efekt domina, jeśli chodzi o globalną sytuację energetyczną- powiedział szef resortu obrony. Szczerze mówiąc, myślę, że Ukrainie lepiej posłuży atakowanie taktycznych i operacyjnych celów, które bezpośrednio wpływają na obecną walkę – powiedział szef Pentagonu.

Brytyjski dziennik "Financial Times" napisał niedawno, że Stany Zjednoczone wezwały władze Ukrainy do zaprzestania ataków na rosyjską infrastrukturę energetyczną, ponieważ ataki dronów na rafinerie naftowe mogą doprowadzić do wzrostu światowych cen paliw. Doniesienia te dementował doradca szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak.

Rosja. Ataki ukraińskich dronów na rafinerie

Ataki dronów, których od początku naliczono już 15, pogarszają sytuację w rosyjskim sektorze naftowym. Według amerykańskich szacunków podanych przez agencję Reuters, konieczność ciągłych napraw spowodowała, spadek już prawie 14 proc. mocy produkcyjnych Rosji w zakresie rafinacji ropy.

Celem opanowania sytuacji, w marcu Rosja zwiększyła import benzyny z Białorusi. By uzupełnić braki paliwa Moskwa wprowadziła z początkiem marca zakaz eksportu benzyn – na razie na sześć miesięcy. Awarie rafinerii powodują też wzrost cen paliw na rynku krajowym i ich deficyt na części stacji.

– Na terytorium wroga odbyło się wiele udanych, istotnych uderzeń. Chcę podkreślić, że Rosja zasila swój budżet z zysków z eksportu produktów naftowych: to właściwie jedna trzecia jej budżetu i lwia część budżetu wojskowego – tłumaczył Wasyl Maliuk szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.

Ceny ropy i jeszcze jeden powód

Marek Budzisz, ekspert think tanku Strategy&Future ds. Rosji zwrócił wówczas uwagę na jeszcze jeden aspekt sprawy.

"Stany Zjednoczone naciskają na Ukrainę, aby ta wstrzymała ataki na rosyjskie rafinerie. Powód? Uderzenia powodują wzrost cen ropy, a to odbija się na cenach benzyny w USA, co pogarsza szanse wyborcze Bidena" – napisał na portalu X.

Czytaj też:
Rosjanie napierają w Donbasie. "Sytuacja trudna, ale pod kontrolą"
Czytaj też:
Wojna Rosji z Ukrainą. Prof. Lewicki: USA miały trzy cele, wszystkie zrealizowały
Czytaj też:
Amerykański generał: Obawy przed wiosenną ofensywą mogą być przesadzone

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: DoRzeczy.pl / Reuters / PAP / Ukraińska Prawda / Telegram / X / Financial Times
Czytaj także