– Mamy tam duże zgrupowanie (wojsk – red.) powyżej 700 tysięcy ludzi – powiedział Putin podczas rozmowy z dziennikarzami. Jak relacjonuje Reuters, przywódca podkreslił również, że Moskwa "każdego dnia" odnotowuje postęp w strefie "specjalnej operacji wojskowej". Właśnie w ten sposób Kreml nazywa trwającą od litego 2022 roku pełnoskalową agresję Rosji na Ukrainę.
Putin mówi o bólu i... zapowiada więcej ataków
Władimir Putin przyznał, że Moskwa pracuje obecnie nad rozwojem produkcji bezzałogowców wyposażonych w sztuczną inteligencję.
Jednocześnie prezydent Rosji przyznał, że ukraińskie ataki są bolesne dla rosyjskiej gospodarki, ale "wszystko odbudowuje się szybko". Putin zapowiedział również zwiększenie liczby ataków na Ukrainę.
Jak przekazał już w marcu br. generał Ołeksandr Syrski, naczelny dowódca ukraińskiej armii, liczba rosyjskich żołnierzy zaangażowanych w wojnę na Ukrainie wynosiła ok. 712 tys. mundurowych (zdecydowany wzrost w stosunku do poprzedniego roku, w którym liczbę żołnierzy szacowano na ok. 620 tys.).
Wielkie problemy rosyjskiej gospodarki
Rosyjska gospodarka znalazła się na krawędzi załamania – ostrzegają ekonomiści z Niemiec i Szwecji. Eksperci wskazują na rosnącą zależność Moskwy od Chin.
Jak wynika z badania Instytutu Gospodarki Światowej (IfW) w Kilonii oraz Instytutu Ekonomii Transformacji w Sztokholmie, Kreml niemal całkowicie wyczerpał swoje rezerwy finansować, zaś cała gospodarka Rosji wchodzi obecnie w "fazę schyłkową".
"W pierwszych latach wojny z Ukrainą rosyjska gospodarka okazała się bardziej odporna, niż wielu się spodziewało. Teraz jednak rezerwy są na wyczerpaniu" – tłumaczy prezes IfW Moritz Schularick, jeden z autorów najnowszego raportu.
Czytaj też:
Putin boi się o swoje życie. Na Kremlu wprowadzono nowy zakazCzytaj też:
Ławrow: Trzy kraje europejskie proszą o spotkanie z przedstawicielami Rosji
