Występ byłego prezesa TVP na antenie TV Republika wywołał duże kontrowersje. Jacek Kurski oskarżył byłego premiera o udział w próbie rozbicia PiS i zarzucił mu działanie na rzecz realizacji "niemieckiego planu podboju Europy", czym rozwścieczył nie tylko polityków partii, ale także samego prezesa Kaczyńskiego.
– To było oburzające, nie do zaakceptowania – powiedziała jedna z osób z otoczenia prezesa.
Już w niedzielę media donosiły, że Kaczyński wyciągnie wobec Kurskiego konsekwencje. Tak też się stało. Jak podaje Wirtualna Polska, były prezes telewizji publicznej otrzymał zakaz występowania w mediach przez nieokreślony czas.
– Kurski działa na wszystkich jak płachta na byka. Nawet wyborcy PiS go nie trawią – powiedział jeden z polityków PiS.
Występ Kurskiego przykrył dwa ważne dla PiS wydarzenia: kandydaturę Marcina Ociepy na wicemarszałka Sejmu oraz decyzję jednego z członków Stowarzyszenia Rozwój Plus o powrocie do partii.
Atak Kurskiego na Morawieckiego
W trakcie swojego występu na antenie stacji Kurski przekonywał, że działania wokół Mateusza Morawieckiego są elementem planu wymierzonego w Prawo i Sprawiedliwość. – Tutaj mamy do czynienia z ordynarną akcją na zlecenie Tuska, na zlecenie koalicji 13 grudnia, rozbicia jedynej realnej machiny politycznej i wyborczej, która może odebrać im władzę – powiedział na antenie TV Republika.
W dalszej części wypowiedzi Kurski nawiązał do katastrofy smoleńskiej i wydarzeń po śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego. – I w czasie katastrofy smoleńskiej nad grobem, nad zwłokami Lecha Kaczyńskiego Tusk ściska się z Putinem (...). I przez dwa lata przemysłu pogardy, młody człowieku, kiedy pod krzyżem przypalano kobiety papierosami, kiedy ustawiono z puszek po piwie krzyż, to wtedy przez dwa lata Morawiecki siedzi u Tuska i się słowem nie odzywa – mówił.
Czytaj też:
"W imieniu prezesa Kaczyńskiego". Rzecznik PiS zabrał głos Czytaj też:
"Żałosne widowisko". Prof. Nowak ostro o sporze w PiS
