Ukraińskie drony uderzyły w przepompownię Kroptkinskaja, co doprowadziło do zatrzymania dostawy ropy do naftoportu w Noworosyjsku. Udziały w przedsiębiorstwie mają USA.
"Ukraińcy odpowiedzieli na poniżającą propozycję układu surowcowego Trumpa uderzeniem drona w naftoport w Rosji, w którym udziały mają Amerykanie. Rosja już wykorzystuje ten fakt propagandowo przed rozmowami pokojowymi. Drony ukraińskie uderzyły w przepompownię Kroptkinskaja zatrzymując dostawy ropy do naftoportu w Noworosyjsku tym szlakiem. Eksport morski ropy z Rosji oraz Kazachstanu dociera teraz do portu inną nitką. Rosjanie zaalarmowali europejskich i amerykańskich udziałowców projektu" – komentuje analityk ds. energetyki Wojciech Jakóbik.
"Szerszy obrazek". Odwet Ukrainy?
"Drony ukraińskie uderzyły w przepompownię Kroptkinskaja zatrzymując dostawy ropy do naftoportu w Noworosyjsku tym szlakiem. Eksport morski ropy z Rosji oraz Kazachstanu dociera teraz do portu inną nitką. Rosjanie zaalarmowali europejskich i amerykańskich udziałowców projektu. Warto spojrzeć na szerszy obrazek. USA miały zaproponować Ukrainie utworzenie wspólnego funduszu inwestycyjnego, który pozwoli Amerykanom odzyskać pieniądze zainwestowane w obronę przed Rosją szacowane przez nich na 500 mld dolarów. Układ prezentowany dotąd jako dotyczący surowców ukraińskich idzie dalej. Amerykanie mieliby zyskać udziały w infrastrukturze gazowej, naftowej, portach, przychodach z wydobycia surowców. Ten pomysł miał wywołać konsternację w Kijowie. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński proponował Amerykanom zaangażowanie w wydobycie surowców krytycznych nad Dnieprem. Po pierwsze, ich duża część znajduje się na terenach okupowanych przez Rosję. Po drugie, są potrzebne USA do rywalizacji technologicznej z Chinami" – wskazuje Jakóbik.
Zauważa, że "właściwa propozycja Trumpa mogła jednak uderzyć w pozycję samego Zełeńskiego krytykowanego coraz mocniej przez opozycję". "Układ proponowany przez USA byłby zatem trudny do przyjęcia przez Kijów i nie ma informacji o postępach w tej sprawie pomimo rozmów amerykańsko-rosyjskich w Rijadzie zaplanowanych na 18 lutego.Z tego punktu widzenia atak dronów Ukrainy na Caspian Pipeline Corporation może być interpretowany jako odmowa wystawienia drugiego policzka po uderzeniu wywołanym propozycją układu Trumpa. Rosjanie już wykorzystują atak na infrastrukturę naftową potrzebną naftoportowi w Noworosyjsku do działań propagandowych przeciwko Ukrainie. Zaalarmowali udziałowców konsorcjum Caspian Pipeline Corporation z Zachodu, w tym amerykańskie Chevron oraz Exxon Mobil" – czytamy.
Amerykanie mają udziały w naftoporcie w Noworosyjsku. Chevron ma 15 procent a Exxon 7,5 procent akcji w Caspian Pipeline Corporation – wylicza Jakóbik.
Czytaj też:
Szczegóły umowy USA-Ukraina. "Kolonizacja na zawsze"Czytaj też:
Ukraińskie surowce. Eksperci: Zełenski popełnił strategiczny błąd