PIECZEŃ RZYMSKA Przed laty, jeszcze za komunizmu, po Polsce krążył maszynopis, wszystkiego dwie stroniczki, kojarzący się z samizdatem.
Składał się wyłącznie ze spisanych grubych wpadek naszych sportowych komentatorów. Niektóre bardzo oryginalne związki frazeologiczne zwalały z nóg.
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
