Irański zakład wzbogacania uranu w Natanz ponownie stał się celem amerykańsko-izraelskiego ataku. Obiekt był atakowany zarówno podczas "wojny dwunastodniowej" w czerwcu ub. roku, jak i na początku trwającej agresji. Zdjęcia satelitarne potwierdziły, że kilka budynków uległo zniszczeniu.
Iran: Atak o charakterze przestępczym
Irańska Organizacja Energii Atomowej poinformowała w sobotę, że zakład wzbogacania uranu im. Szahida Ahmadi Roshana w Natanz został zaatakowany w ramach "ataków o charakterze przestępczym" ze strony Stanów Zjednoczonych i Izraela.
"Atak stanowi naruszenie prawa międzynarodowego i zobowiązań, w tym Traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT) oraz innych przepisów dotyczących bezpieczeństwa jądrowego" – dodała organizacja. "Atak nie doprowadził do wycieku substancji radioaktywnych dzięki podjętym środkom ostrożności" – czytamy na jej profilu w social mediach.
Zakład jądrowy, o którym mowa jest położony 220 km na południowy wschód od Teheranu. Ośrodek został zbudowany częściowo pod ziemią. Z tego powodu oraz w związku z obowiązującą w państwach walczących cenzurą wojenną, nie wiadomo w jakim stanie sie obecnie znajduje.
Izrael: Ataki na cele reżimu terrorystycznego
Na Bliskim Wschodzie cały czas trwa intensywna wymiana ciosów. Siły zbrojne Izraela zakomunikowały w sobotę, że lotnictwo "uderza w cele irańskiego reżimu terrorystycznego w Teheranie". Agencje prasowe donoszą o eksplozjach słyszanych w zachodnich dzielnicach stolicy Iranu. Izraelska obrona powietrzna przechwyciła nad Morzem Martwym pociski balistyczne.
Po wcześniejszych bombardowaniach, w tym na magazyny z ropą naftową, w tragicznej sytuacji znajduje się Teheran. W ub. weekend nad stolicą Iranu unosiły się gigantyczne kłębowiska czarnego dymu i spadł też czarny deszcz. Są olbrzymie problemy m.in. z wodą i prądem. Wielu ludzi musiało opuścić miasto. W Iranie i Izraelu obowiązuje ścisła cenzura wojenna. Skala szkód wyrządzonych irańskimi atakami na Izrael nie jest znana.
Czytaj też:
Lewandowski: Z militarnego punktu widzenia był to najlepszy ruch, jaki mógł wykonać IranCzytaj też:
Teheran reaguje na decyzję Londynu: Starmer naraża życie Brytyjczyków
