USA: 800 tys. dolarów za naruszenie wolności religijnej

USA: 800 tys. dolarów za naruszenie wolności religijnej

Dodano: 
Flaga USA, zdjęcie ilustracyjne
Flaga USA, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash / Danny Gallegos
Chelsey Nelson w listopadzie 2019 roku pozwała miasto Louisville w Kentucky za wymaganie od niej fotografowania ślubów par tej samej płci oraz ograniczenie opinii, jakie mogła publikować w tej sprawie na prowadzonym przez siebie blogu.

Amerykańska fotograf i blogerka stwierdziła, że w ten sposób broni swych przekonań wynikających z wiary oraz odwołała się do fundamentalnej zasady demokracji, jaką jest wolność sumienia.

Obowiązek "świadczenia usług” grupom chronionym

Sprawa dotyczyła lokalnego przepisu o nazwie "Louisville Fairness Ordinance”, który zabrania "odmawiania dostarczania towarów i świadczenia usług członkom grup chronionych”, do których zaliczono osoby LGBT. Idąc za tym rozporządzeniem, władze miasta stwierdziły, że Chelsey Nelson nie ma prawa odmówić fotografowania ślubów par tej samej płci, gdyż jest to usługa świadczona w ramach jej pracy. W myśl tego przepisu zabroniono jej także zamieszczenia na blogu wyjaśnienia, dlaczego ze względów religijnych fotografuje wyłącznie śluby między mężczyzną a kobietą.

Pozew prewencyjny i 800 tys. odszkodowania

Amerykańska fotograf złożyła tzw. "pozew prewencyjny” (pre-enforcement challenge) – Nelson nie czekała, aż miasto ją ukarze, lecz wystąpiła na drogę sądową, twierdząc, że samo istnienie lokalnego prawa (Fairness Ordinance) zmusza ją do wyboru między wiernością swoim przekonaniom a prowadzeniem firmy. Po prawie sześciu latach trwania sporu ogłoszono właśnie ugodę, na mocy której miasto Louisville musi wypłacić jej 800 tys. dolarów odszkodowania. Sąd uznał, że fotografia jest formą ekspresji chronioną przez Pierwszą Poprawkę do Konstytucji Stanów Zjednoczonych, a miasto nie może zmuszać artystów do przekazywania treści niezgodnych z ich sumieniem. Stwierdził ponadto, że przepis "Louisville Fairness Ordinance” ograniczył swobodę Nelson w wyrażaniu jej przekonań dotyczących małżeństwa oraz naruszył jej prawa wynikających z Pierwszej Poprawki.

Kosztowne naruszenie konstytucji

W swej walce o poszanowanie wolności religijnej, Chelsey Nelson otrzymała wsparcie prawnika z organizacji "Alliance Defending Freedom”. Podkreślił on, że "rząd nie może zmuszać Amerykanów do wyznawania poglądów, w które nie wierzą”. W oświadczeniu wydanym 24 marca Bryan Neihart zauważył, że "przez prawie sześć lat władze Louisville próbowały właśnie to zrobić, grożąc, że zmuszą Chelsey do promowania poglądów na temat małżeństwa, które naruszały jej przekonania religijne”. Dodał, że "groźby Louisville były sprzeczne z fundamentalnymi zasadami Pierwszej Poprawki, które pozostawiają decyzje o tym, co powiedzieć, w rękach ludzi, a nie rządu”. Prawnik podkreślił, że "zawarte porozumienie powinno pomóc Louisville zrozumieć, że naruszanie Konstytucji Stanów Zjednoczonych może być kosztowne”.

Precedens

Orzeczenie sądu w Louisville opierało się na przełomowym wyroku Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych w sprawie "303 Creative LLC przeciwko Elenis”, który unieważnił ustawę antydyskryminacyjną w stanie Kolorado, ponieważ zmusiłaby ona projektantkę stron internetowych do tworzenia stron dotyczących ślubów osób tej samej płci wbrew jej przekonaniom religijnym.

Czytaj też:
Rekordy wstępujących do Kościoła katolickiego w USA
Czytaj też:
Wojna w Iranie. Biskupi katoliccy ze wszystkich kontynentów apelują o dialog

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: KAI
Czytaj także