Rząd w Nowym Delhi poinformował, że wezwał na dywanik irańskiego ambasadora, wyrażając w jego obecności "głębokie zaniepokojenie" atakiem na dwa statki pływające pod banderą Indii, które próbowały przepłynąć cieśninę Ormuz w sobotę (18 kwietnia).
Jak podało źródło agencji Reutera w indyjskim rządzie, jeden z zaatakowanych statków został zidentyfikowany jako tankowiec Sanmar Herald.
MSZ Indii zwróciło się do irańskiego ambasadora z prośbą o przekazanie stanowiska Delhi władzom w Teheranie i jak najszybsze wznowienie procesu ułatwienia przepływu statków przez cieśninę Ormuz do Indii – poinformowało ministerstwo w oświadczeniu.
Gwardia Rewolucyjna Iranu otworzyła ogień w cieśninie Ormuz
Wcześniej Reuters podał, że marynarka wojenna Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) otworzyła ogień do dwóch statków na wodach między wyspami Keszm i Larak w Zatoce Perskiej.
Po tym, jak w piątek (17 kwietnia) weszło w życie zawieszenie broni między Izraelem a Libanem, Iran zgodził się na otwarcie cieśniny Ormuz dla statków handlowych do końca obowiązywania rozejmu w wojnie z USA i Izraelem. Porozumienie weszło w życie 8 kwietnia i ma obowiązywać do środy (22 kwietnia).
Blokada morska Trumpa i odwet Teheranu
Ponieważ Trump nie zdecydował się na zdjęcie obowiązującej od poniedziałku (13 kwietnia) blokady morskiej irańskich portów, władze w Teheranie ogłosiły w sobotę (18 kwietnia), że sytuacja w cieśninie Ormuz wróciła do stanu poprzedniego, czyli ponownego całkowitego zamknięcia.
Według Reutersa, w cieśninie Ormuz utknęły "setki" statków i ok. 20 tys. marynarzy. Czekają na możliwość przepłynięcia tym jedynym szlakiem morskim z Zatoki Perskiej, przez który normalnie przechodzi ok. 20 proc. światowego zapotrzebowania na ropę naftową i skroplony gaz ziemny (LNG).
Czytaj też:
Sytuacja w cieśninie Ormuz. "Polska deklaruje wsparcie"
