"Zgodnie z zawieszeniem broni w Libanie, przepływ wszystkich statków handlowych przez cieśninę Ormuz zostaje całkowicie otwarty na pozostały okres zawieszenia broni, na skoordynowanej trasie ogłoszonej wcześniej przez Organizację Portów i Morską Republiki Islamskiej Iranu" – napisał w piątek (17 kwietnia) w serwisie X Abbas Aragczi, minister spraw zagranicznych Iranu.
Wkrótce potem Donald Trump ogłosił, że Iran otworzył cieśninę Ormuz, którą prezydent USA nazwał "irańską". "IRAN WŁAŚNIE OGŁOSIŁ, ŻE CIEŚNINA IRANU JEST CAŁKOWICIE OTWARTA I GOTOWA DO PEŁNEGO RUCHU. DZIĘKUJĘ!" – napisał na platformie Truth Social.
7 kwietnia Trump ogłosił dwutygodniowy rozejm w wojnie z Iranem. Ponieważ zorganizowane później w Pakistanie rozmowy pokojowe nie przyniosły przełomu, prezydent USA nałożył blokadę morską na irańskie porty, która obowiązuje od poniedziałku (13 kwietnia).
Iran otwiera cieśninę Ormuz dla żeglugi handlowej
Wody cieśniny Ormuz należą do Iranu i Omanu. Na mocy Konwencji ONZ o prawie morza stanowią międzynarodowy szlak żeglugowy.
W takich cieśninach obowiązuje tzw. prawo przejścia tranzytowego (transit passage), co oznacza że wszystkie statki morskie (cywilne i wojskowe) oraz powietrzne mają prawo swobodnego przepływu/przelotu, a państwa nadbrzeżne nie mogą tego ruchu zawiesić ani utrudniać.
Blokada Ormuzu narusza prawo międzynarodowe, ponieważ łamie zasadę wolności żeglugi i reżim przejścia tranzytowego.
Strategiczny szlak morski z Zatoki Perskiej
Przez cieśninę Ormuz, którą Iran zablokował w odpowiedzi na amerykańsko-izraelskie ataki, przechodzi ok. 20 proc. światowego handlu ropą naftową i ok. 30 proc. eksportu gazu ziemnego LNG, przez co ceny tych surowców osiągnęły dawno niewidziane poziomy, "dusząc" globalną gospodarkę i przekreślając przedwojenne prognozy inflacyjne.
Czytaj też:
Europie kończy się paliwo. "Zapasy na sześć tygodni"
