Do zdarzenia doszło w czwartek około godz. 12.45. Samolot przygotowywano do rejsu LH450 do Los Angeles, gdy nagle doszło do załamania przedniego podwozia. Przód maszyny opadł na płytę lotniska, a kokpit uderzył o ziemię.
Na pokładzie była załoga i pracownicy obsługi
W chwili incydentu pasażerów nie było jeszcze na pokładzie. Oczekiwali przy bramce przed planowanym odlotem. Według rzecznika Lufthansy w samolocie było 13 członków załogi oraz pracownicy obsługi naziemnej i firm współpracujących z lotniskiem. Trwały przygotowania do wejścia pasażerów na pokład.
Jak poinformował przewoźnik, dwóch członków personelu pokładowego Lufthansy oraz inni pracownicy obsługi zostali przewiezieni do szpitala. Załoganci Lufthansy opuścili placówkę jeszcze tego samego dnia wieczorem. Nie podano natomiast informacji o stanie pozostałych poszkodowanych.
Samolot wszedł do służby kilka miesięcy temu
Uszkodzony Boeing 787-9 został wyprodukowany w 2025 roku i trafił do floty niemieckiego przewoźnika w lutym 2026 roku. Maszyna miała wykonać rejs do Los Angeles. Zdjęcia wykonane po zdarzeniu pokazują samolot z zapadniętym przednim podwoziem i nosem opartym o płytę postojową.
Przyczyny incydentu nie są jeszcze znane. Lufthansa prowadzi dochodzenie wspólnie z odpowiednimi służbami. Śledczy mają ustalić, czy do zdarzenia doprowadziła usterka techniczna, czy też błąd człowieka.
Czarny dzień dla lotnictwa
Czwartkowy incydent we Frankfurcie był jednym z kilku poważnych zdarzeń lotniczych, do których doszło tego dnia w Europie.
W Chorwacji, w pobliżu lotniska sportowego w Medulinie na półwyspie Istria, rozbił się niewielki samolot lecący z Austrii. Na pokładzie znajdowały się cztery osoby. Nikt nie przeżył katastrofy.
Tragiczny finał miały również poszukiwania śmigłowca Robinson R44 Raven II, który zniknął z radarów w nocy ze środy na czwartek w Małopolsce. Wrak maszyny odnaleziono na zboczu góry Lubogoszcz w Beskidzie Wyspowym. Na miejscu znaleziono ciało jednej osoby.
Czytaj też:
Czarny czwartek w europejskim lotnictwie. Pięć osób nie żyje, są też ranniCzytaj też:
UE pozywa Polskę. Bruksela chce milionowych kar
